Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Pensylwania wyborczym klejnotem koronnym

Wiec Donalda Trumpa w Allentown w Pensylwanii
Wiec Donalda Trumpa w Allentown w Pensylwanii fot. Angela Weiss/AFP/East News
4 listopada 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Bez wygranej w tym stanie wejście do Białego Domu jest prawie niemożliwe

– Czekamy na Pensylwanię. Bez niej nie poznamy wyniku wyborów – tak mówił cztery lata temu w noc wyborczą, gdy przeliczanie głosów przeciągało się, analityk polityczny stacji MSNBC Steve Kornacki. W koszuli w kratę i z podwiniętymi rękawami przy interaktywnej mapie w każdym cyklu wyborczym jest jak generał na polu bitwy. Tłumaczy zawiłości systemu, rzuca liczbami i procentami, analizuje poszczególne okręgi, podaje przykłady z przeszłości. Cztery lata temu zadanie miał utrudnione przez poszerzone z powodu pandemii głosowanie korespondencyjne. Przez to panował chaos, w niektórych okręgach wpierw liczono karty z dnia wyborów, w innych te z głosowania wczesnego, w jeszcze innych wszystko naraz. Kilka dni trwało, by końcowo wygraną przyznano Joemu Bidenowi. W Pensylwanii demokrata triumfował, ale ostatecznie wcale nie okazało to się dla niego konieczne. Zwyciężył również w Michigan, Wisconsin, Arizonie, Nevadzie i, co stanowiło małą niespodziankę, w Georgii.

W tym cyklu wyborczym, jeżeli sondaże nie skompromitują się, bez 13-milionowej Pensylwanii, dającej 19 głosów w Kolegium Elektorów, o Białym Domu nie może być mowy. Kto w niej wygra, ma według niektórych analiz nawet 90 proc. szans, by zasiąść w Gabinecie Owalnym. To właśnie na Keystone State idą więc największe środki z obu sztabów, pod tutejszego wyborcę (w tym także tych z polskim rodowodem) profilowane są spoty w internecie, tutaj wysyłani wolontariusze, czołowi politycy, w tym dwójka kandydatów na prezydenta. Niewykluczone, że Harris jako kandydatka w swojej krótkiej kampanii spędziła w tym stanie nawet kilkanaście dni, pięć dni w Pittsburghu na zachodzie stanu przygotowywała się do wrześniowej debaty z Trumpem, kilkukrotnie odwiedzała też Filadelfię.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.