Wszystkie oczy na Chicago
Joe Biden, Hillary Clinton, Barack Obama, Bill Clinton, Tim Walz, a na koniec, w czwartek, Kamala Harris – to plan najważniejszych mówców na rozpoczętej w poniedziałek partyjnej konwencji demokratów. Ma być – jak zapowiadają organizatorzy – żywo i atrakcyjnie dla młodych wyborców, a prócz transmisji telewizyjnych zjazd będzie pokazywany także na TikToku, YouTubie oraz Instagramie. Punkt kulminacyjny to oczywiście oficjalne przyjęcie nominacji na kandydatkę na prezydenta przez Harris, którą delegaci wybrali już na początku sierpnia.
Na dzień przed konwencją demokraci zaprezentowali w całości swój nowy program. Nazwisko Donalda Trumpa pada w nim 32 razy, choć to i tak ponad 100 razy mniej niż we wcześniejszej wersji programu, jeszcze z czasów kandydatury Joego Bidena. W nowej platformie znalazły się postulaty wprowadzenia federalnej płacy minimalnej na poziomie 15 dol./h oraz ogólnokrajowego zakazu zawyżania cen żywności. Największe kontrowersje budzą zapisy dotyczące Izraela i Palestyny. Demokraci wzywają do natychmiastowego i trwałego zawieszenia broni, ale nie ma niczego o potencjalnym zakazie dostaw broni dla Izraela, czego domaga się skrzydło progresywne. To właśnie sprawa konfliktu bliskowschodniego jest przedmiotem największych wewnętrznych sporów u demokratów. Na ulicach Chicago odbędzie się w tym tygodniu kilka manifestacji antywojennych. Delegaci o poglądach propalestyńskich zasiądą również w hali United Center, kilkunastu prawdopodobnie w pierwszym rzędzie. Dla Harris w nowej roli faktycznej liderki partii będzie to pierwszy test na zarządzanie poważnymi różnicami w ugrupowaniu. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.