Demokraci pokazują moc
Rusza konwencja partyjna demokratów. Kamala Harris zabiega o głosy klasy średniej, zapowiada ulgi podatkowe dla rodzin
Ponad 50 tys. sympatyków demokratów zjechało do Chicago na rozpoczynającą się w poniedziałek czterodniową partyjną konwencję. Jej główny punkt to oficjalne przyjęcie przez Kamalę Harris nominacji na kandydatkę ugrupowania w wyborach prezydenckich. To czysta symbolika, bo delegaci demokratów ze wszystkich stanów niemal jednogłośnie już na początku sierpnia uznali drogą internetową, że to właśnie Kalifornijka jest dla ich partii najlepszym wyborem w wyścigu o Biały Dom. Po decyzji Joego Bidena o rezygnacji z próby reelekcji wiceprezydent USA nie miała konkurencji.
Teraz celem konwencji jest utrzymanie zainteresowania mediów postacią Harris oraz ugruntowanie jej przywództwa wśród demokratów. W Chicago prócz typowej amerykańskiej pompy kampanijnej, czyli balonów, koncertów i nowych spotów wyborczych, możemy się spodziewać też prominentnych mówców. Harris jako kandydatkę będą zachwalać m.in. Joe Biden oraz jego poprzednicy Barack Obama i Bill Clinton wraz z żoną Hillary – kandydatką partii w przegranych wyborach w 2016 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.