Biały Dom przyznaje: migranci są potrzebni
Trump obiecał największy program deportacji w historii Stanów Zjednoczonych, ale jego twarde podejście do imigracji coraz bardziej koliduje z programem gospodarczym
Prezydent Donald Trump oświadczył na platformie Truth Social, że zagraniczni pracownicy są w Stanach Zjednoczonych „mile widziani” i że nie chce „zniechęcać inwestorów”. Wpis pojawił się 10 dni po tym, jak niemal 500 osób, głównie z Korei Południowej, zostało zatrzymanych na placu budowy fabryki akumulatorów do pojazdów elektrycznych prowadzonej przez Hyundai-LG w Georgii.
Funkcjonariusze Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) twierdzą, że Koreańczycy przekroczyli dozwolony czas pobytu w USA lub posiadali wizy, które nie uprawniały ich do wykonywania pracy fizycznej. Nalot w Geor gii był największą tego typu operacją od czasu, gdy Trump rozpoczął szeroko zakrojoną akcję zwalczania nielegalnej imigracji. Zdjęcia pracowników zakutych w kajdanki wywołały oburzenie w Seulu. Prezydent Lee Jae-myung ostrzegł, że może to zniechęcić do przyszłych inwestycji południowokoreańskich w USA. Tymczasem umowa handlowa, którą Koreańczycy zawarli w tym roku z Amerykanami, przewiduje inwestycje warte setki miliardów dolarów, z których część miała na celu odbudowę amerykańskiego przemysłu stoczniowego. Trump szybko odwrócił więc narrację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.