Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Szantaż Trumpa. Chiny wkładają nogę w drzwi

15 września 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W izytę wpływowego szefa MSZ Chin w Warszawie, Wanga Yi, planowano na długo przed naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Pod koniec czerwca 2025 r. gościł on w polskiej ambasadzie w Pekinie przy okazji wydarzeń związanych z zakończeniem naszej prezydencji w UE. Dziś polskie relacje z liderami sojuszu, który został określony przez byłą premier Wielkiej Brytanii Liz Truss „osią satrapii”, nabierają szczególnego znaczenia.

Donald Trump postawił Europie ultimatum: jeśli nie zrezygnuje z rosyjskiej ropy i nie nałoży na Chiny sankcji od 50 do 100 proc., USA nie podejmą decyzji o uderzeniu sankcyjnym w Rosję. W tym samym czasie Trump rozpoczął negocjacje z Chińczykami, których celem jest poszukiwanie rozwiązania w wojnie celnej wypowiedzianej Pekinowi. Wczoraj w siedzibie hiszpańskiego MSZ, w madryckim Palacio de Santa Cruz, delegacje z USA i ChRL rozmawiały o taryfach, Tik Toku, rosyjskiej ropie trafiającej do Chin i chińskich komponentach koniecznych do produkcji rosyjskich dronów. Nikt nie spodziewał się, że doprowadzą one do czegokolwiek, bo Xi Jinping czuje się zbyt silny, by decydować się na daleko idące kompromisy.

Przed listem Trumpa do przywódców Europy sekretarz handlu Scott Bessent zaapelował do G7 o nałożenie taryf celnych na Chiny i Indie w związku z ich zaopatrywaniem się w rosyjskie węglowodory. – Tylko w jedności odcinającej wpływy finansujące wojnę Putina będziemy mogli zakończyć ten bezsensowny konflikt – stwierdził w piątek Bessent. Amerykanie za kupowanie ropy przez Indie i dalsze pchanie jej na światowe rynki nałożyli na Nowe Delhi 25 proc. cła. Wobec Chin jeszcze nie wykonano podobnego ruchu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.