Trump przerysuje okręgi wyborcze
Działania podejmowane przez republikanów mają utrwalić na kolejne dekady dominację partii Trumpa w Izbie Reprezentantów. Demokraci tymczasem zapowiadają odwet w kontrolowanych przez siebie stanach
W tle wysiłków pokojowych Donalda Trumpa toczyła się walka o przerysowanie okręgów wyborczych do Izby Reprezentantów, w której Republikanie mają obecnie przewagę 219 do 212 mandatów. Prezydent Stanów Zjednoczonych dąży do wzmocnienia pozycji swojej partii przed przyszłorocznymi wyborami. Chce w ten sposób przełamać tradycję porażek partii urzędującego prezydenta w wyborach środka kadencji, które dotknęły zarówno jego samego w 2018 r., jak i Joego Bidena cztery lata później.
W ubiegłym tygodniu decyzję o przerysowaniu okręgów przyjął już parlament Teksasu. Musi ją jeszcze zatwierdzić republikański gubernator Greg Abbott. Jeśli podpisze ustawę – a nic nie wskazuje, by miało być inaczej – konserwatyści mogą zyskać dodatkowe pięć mandatów w Izbie. – Naszym pierwszym celem jest, aby mapa wyborcza była zgodna z prawem. Drugim – aby zapewniała lepsze wyniki republikańskim kandydatom do Kongresu – powiedział otwarcie tamtejszy senator Phil King. Mając niewiele możliwości działania, demokraci z Teksasu zaczęli zabiegać o wsparcie ustawodawców i gubernatorów ze stanów rządzonych przez lewicę. Niektóre, na czele z Kalifornią, zagroziły przeciwnikom odwetem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.