Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Suwerenność à la française

18 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Francuski parlament opublikował raport Komisji ds. Spraw Europejskich Zgromadzenia Narodowego poświęcony suwerenności europejskiej i cyfrowej, w którym jako odpowiedź na sygnały płynące ze Stanów Zjednoczonych postuluje się zbliżenie UE z Chinami. Kwestionuje się dotychczasowe założenia polityki unijnej, wskazując na utratę wpływów i nieskuteczną ochronę interesów Wspólnoty. Jako główną przyczynę wskazuje się – określone mianem „wasalizacji” – strategiczne podporządkowanie USA. Dokument proponuje zmianę podejścia do Chin – odejście od logiki konfrontacji i traktowania ich wyłącznie jako rywala systemowego na rzecz współpracy opartej na jasno określonych warunkach. Podkreśla potrzebę redefinicji strategii Indo-Pacyfiku oraz porzucenia blokowego myślenia, argumentując, że stabilne relacje z Chinami mogą leżeć w interesie Unii Europejskiej.

Tego typu opracowania nie są we Francji jedynie rytualnym gestem czy pokazówką. Mają charakter kompleksowych i pogłębionych analiz, często zawierających konkretne propozycje zmian legislacyjnych, również na poziomie unijnym. Wśród zaleceń znalazły się m.in. postulaty wprowadzenia egzekwowalnych kryteriów geogospodarczych do mechanizmu kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych w UE w celu ochrony suwerenności przemysłowej i wspierania lokalnego zatrudnienia. Jako warunek dla zagranicznych inwestycji, które mają być wspierane ze środków publicznych w UE, proponuje się wymóg transferu technologii. Dotyczy to ekonomii, kwestii cyfrowych, technologicznych, ale w raporcie ujęto również rozważania czysto geopolityczne, w tym wyrażone wprost zalecenie odrzucenia instrumentalizacji kwestii Tajwanu. Działania USA w tym zakresie oceniane są w nim otwarcie i jednoznacznie jako „prowokacyjne” oraz „destabilizujące” sytuację w regionie.

Raport mówi otwarcie o cyfrowym kolonializmie jako współczesnej formie wyzysku, w której państwa pozbawione kontroli nad infrastrukturą cyfrową stają się dostarczycielami strategicznego surowca – danych – dla zagranicznych platform. Amerykańskie korporacje gromadzą dane obywateli z całego świata, wykorzystując eksterytorialność prawa USA i budując ogromne centra danych bez zapewnienia lokalnej ochrony prywatności. Jednocześnie Chiny intensywnie wspierają własne firmy technologiczne, takie jak Huawei Cloud czy Baidu. Powstają tam również nowe modele sztucznej inteligencji, m.in. DeepSeek czy Kimi-T2 (o 1 bln parametrów), a państwo ściśle kontroluje lokalizację infrastruktury, chroniąc interesy narodowe. Tak zwany porządek publiczny w przestrzeni cyfrowej zabezpieczają regulacje dotyczące AI, a lokalne firmy są świadome, że udostępnianie modeli online musi być obudowane filtrami modyfikującymi odpowiedzi, tak aby były zgodne z wartościami promowanymi przez państwo i Komunistyczną Partię Chin.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.