Sztuka robienia interesów według Trumpa
– Mamy ponad 170 krajów. Ile umów możemy tak naprawdę zawrzeć? – zastanawiał się pod koniec ubiegłego tygodnia Donald Trump. Jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele jego administracji zapowiadali, że Stany Zjednoczone podpiszą „90 umów handlowych w 90 dni”. – To będzie sprint, ale uważam, że to możliwe – przekonywał na antenie Fox News Peter Navarro, kluczowy doradca Białego Domu. Choć wyznaczony przez Waszyngton termin na ich zawarcie mija w tym tygodniu, władze USA zdołały wynegocjować jedynie handlowe zawieszenie broni z Chinami oraz ograniczone porozumienia z Wielką Brytanią i Wietnamem.
Dlatego amerykański przywódca nie szczędził w ostatnich dniach słów krytyki wobec państw, którym nie udało się jeszcze dogadać z Białym Domem. – Rozmawialiśmy z Japonią (...). Są tak rozpieszczeni tym, że przez 30–40 lat wykorzystywali Stany Zjednoczone, że dziś naprawdę trudno jest im zawrzeć uczciwą umowę – stwierdził. Zapowiedział też, że zamiast kontynuować rozmowy, w poniedziałek do części stolic zostaną wysłane listy ze wskazaniem ceł, jakie będą obowiązywać na towary eksportowane do USA. ©℗ A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.