Francja–Polska: nie ma przyjaźni bez kontraktów
Paryż podchodzi do umowy z Warszawą bardzo pragmatycznie: postrzega bogacącą się i inwestującą w obronność Polskę jako obiecującego kontrahenta dla francuskiej zbrojeniówki
Czego dowiedzieli się Francuzi o podpisanym 9 maja w Nancy polsko-francuskim traktacie? W piątkowych wieczornych dziennikach dwóch głównych stacji telewizyjnych nad Sekwaną – TF1 i France 2 – kilkunastosekundowe relacje ograniczyły się do ujęć z uściskami prezydenta Macrona i premiera Tuska. Umowę dwustronną przyćmiły defilada w Moskwie i pierwsza homilia nowego papieża Leona XIV. Telewidzowie usłyszeli więcej o Polsce z całkiem innego powodu, a mianowicie niecodziennej historii w superszybkim pociągu TGV z udziałem pewnego obywatela naszego kraju. Cudem przeżył on dwugodzinną jazdę z prędkością 300 km/h, w łączniku między wagonami. Telewizyjne serwisy rządzą się swoimi prawami. Nie zmienia to faktu, że od dawna nie mówiło się nad Sekwaną o Polsce tak pozytywnie jak teraz.
Po pierwsze, z racji szybkiego wzrostu polskiej gospodarki. Poważne media ekonomiczne, jak dziennik „Les Echos”, rozpisują się nawet o polskim „cudzie gospodarczym”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.