Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

USA też z kartonu, czyli tożsamościowa sztampa

11 kwietnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wielki ekonomista ze mnie nie jest, ale pod wpływem wojny celnej, którą rozpoczęło imperium, zerknąłem do telewizji amerykańskich. A tam, po stronie anty-Trump (kto by pomyślał, dominującej w mediach) szarża za szarżą. Giełda w ruinie. Biały Dom z kartonu. Świat w chaosie. Niebezpieczny szaleniec zniszczył przemysł, handel i usługi USA.

Apokaliptyczny obraz wydarzeń w kraju i na świecie wywołany został giełdowym tąpnięciem, trzeba przyznać: poważnym. Zaskakującym? Kiedy jakiś nowy czynnik hamujący dotychczasowe reguły wymiany pojawia się w gospodarce, giełdy na ogół reagują nerwowo. Tyle że, skoro przeszły pandemię, to pewno przejdą i Trumpa. Już zresztą w czwartek, drugiego dnia końca świata, notowania poszły sporo w górę... właściwie bez jasnego powodu – wystarczyło, że prezydent USA powiedział, że większość własnych decyzji z wtorku zawiesza. Z Chinami jest za to pełna gospodarcza wojna.

Giełdy były i będą wrażliwym organem gospodarki. Prawdę mówiąc, właśnie po to je stworzono, że kichały i kaszlały bardzo prędko, dając sygnał, że coś się dzieje. I coś się dzieje, tyle że nie upadek Ameryki i wszystkiego. Spoglądając na amerykańskie programy publicystyczne i satyryczne miałem nieodparte wrażenie, że w polskiej wersji językowej ten huragan emocjonalnego pląsania w tańcu świętego Wita mamy od czasu, kiedy władzę w Polsce przejął Jarosław Kaczyński. Demokracja? Skończona. Zamach stanu? Zrealizowany (biada temu, kto nie dostrzegł). Stan wojenny? Tajnie zadekretowany. Wolność mediów? Pozorna. Wybory? Ha, ha, ha, zapomnij. Marsz, marsz faszystowski, z ziemi włoskiej do Polski...

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.