Chadecy Merza kroczą po władzę w Niemczech
Unia CDU/CSU zgodnie z ostatnimi sondażami jest na najlepszej drodze do wygrania niedzielnych wyborów parlamentarnych. Układ sił będzie jednak zależeć od głosów wahających się wyborców
Od czterech do siedmiu partii może przekroczyć w najbliższą niedzielę w Niemczech 5-proc. próg wyborczy. Na czele sondaży niezmiennie znajduje się Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) z siostrzaną Unią Chrześcijańsko-Społeczną w Bawarii (CSU) z 29-proc. poparciem, która o 7–8 pkt proc. wyprzedza antysystemową Alternatywę dla Niemiec (AfD). Dopiero na dalszych miejscach są obecnie rządzący: Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) Olafa Scholza z wynikiem 16 proc. oraz Zieloni z poparciem na poziomie 13 proc.
Do końca będą się ważyć losy trzech innych ugrupowań: antysystemowego Sojuszu Sahry Wagenknecht, która nie zbudowała wystarczająco silnej pozycji w zachodnich landach, oraz Lewicy i współrządzących liberałów z Wolnej Partii Demokratycznej. Wejście którejkolwiek z tych partii do Bundestagu może zaburzyć parlamentarną arytmetykę i wymusić na CDU/CSU zawarcie koalicji nie tylko z SPD, lecz także z Zielonymi. Obecnie największe szanse na pokonanie progu ma Lewica z prognozowanym poparciem na poziomie 7 proc. Wciąż jednak wielu wyborców pozostaje niezdecydowanych. Ostatni z sondaży YouGov, zlecony przez agencję prasową DPA, wskazuje, że aż 20 proc. Niemców nie zdecydowało jeszcze, na kogo odda swój głos. Część z nich wskazuje, że decyzję podejmie w dniu wyborów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.