Marco już nie taki mały jak dawniej
Po raz pierwszy w historii na czele amerykańskiej dyplomacji stanął Latynos. Nowym sekretarzem stanu, zaprzysiężonym jako pierwszy członek drugiego gabinetu Donalda Trumpa, został Marco Rubio – urodzony w Miami syn migrantów z komunistycznej Kuby. 53-latek ma na koncie bogatą karierę polityczną. Od 2011 r. zasiadał w Senacie, gdzie reprezentował Florydę. Był członkiem prestiżowych senackich komisji spraw zagranicznych oraz wywiadu. Rubio jest dumny ze swoich korzeni. W trakcie zaprzysiężenia, a wcześniej także na wiecach Donalda Trumpa, mówił nie tylko po angielsku, lecz także po hiszpańsku. Często podkreśla wiarę w Boga (jest katolikiem).
Kiedyś wewnątrzpartyjny rywal Trumpa, dziś jego sojusznik. Nowy sekretarz stanu USA Marco Rubio wykazuje się sporą zręcznością w politycznej układance republikanów
Nowy gospodarz na Foggy Bottom, gdzie mieści się siedziba Departamentu Stanu, to od początku kariery konsekwentny konserwatysta. W polityce zagranicznej nie wychylał się do tej pory daleko poza mainstream amerykańskiej prawicy, podkreślając wagę sojuszy i wartości promowanych przez Stany Zjednoczone. Z powodu pochodzenia jego poglądy mają mocny rys antykomunistyczny, co objawia się w surowym podejściu do Chin i Wenezueli. Równocześnie jest bezkrytycznym orędownikiem Izraela. Jego dotychczasowe jastrzębie podejście wobec Rosji uległo ostatnio ewolucji. Przesłuchanie w Kongresie przeszedł jednak jak burza, zyskując wsparcie kolegów i koleżanek po demokratycznej stronie. Jego nominacja została zatwierdzona przez Senat bez głosu sprzeciwu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.