Historyczne wybory na Węgrzech, rekordowa frekwencja
Węgrzy od pierwszych godzin głosowania notowali rekordową frekwencję w wyborach parlamentarnych, które stały się pierwszym realnym wyzwaniem dla rządzącego od 16 lat Viktora Orbána. Kampania, w którą – po stronie szefa Fideszu – zaangażowały się zarówno USA, jak i Rosja, była wyjątkowo ostra. – Każdy może głosować i kandydować, jednak ramy prawne są na tyle nierówne, że realna zmiana władzy staje się skrajnie trudna – tłumaczy DGP Zsuzsanna Szelényi, dyrektorka Instytutu Demokracji na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim i była posłanka Fideszu.
Lider partii TISZA, Péter Magyar, określił niedzielne wybory parlamentarne jako „referendum” dotyczące miejsca Węgier w świecie. Jego zdaniem był to wybór między „nieliberalną” ścieżką Orbána, sprzyjającą Rosji, a ponowną integracją z UE i Zachodem. Wyniki tego referendum będą znane już po zamknięciu wydania DGP. ©℗ A8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.