Dziennik Gazeta Prawana logo

Po co Łukaszenka pojechał do Korei Północnej

Kim Dzong-un wita Alaksandra Łukaszenkę w Pjongjangu
Kim Dzong-un wita Alaksandra Łukaszenkę w PjongjanguEPA/PAP / fot. Belarusian Presidential Press Service/Handout/EPA/PAP
25 marca, 21:00

Pierwsza wizyta białoruskiego przywódcy w Pjongjangu zwiastuje zacieśnienie współpracy dwóch bliskich sojuszników Rosji. Łukaszenka chce przypomnieć, że stoi po stronie Moskwy, mimo poprawy relacji z USA po powrocie Trumpa do Białego Domu.

Po jednej stronie barykady

Alaksandr Łukaszenka rozpoczął w środę pierwszą wizytę w Korei Północnej. Wyjazd ma zacieśnić więzi między dwoma sojusznikami Rosji – jedynymi oprócz Iranu, którzy wojskowo wsparli agresję na Ukrainę. Pjongjang i Mińsk mają podpisać traktat o przyjaźni i 10 porozumień sektorowych. – Oba państwa postrzegają siebie jako bezpieczne politycznie, ideologicznie i – kolokwialnie mówiąc – stojące po jednej stronie barykady – mówi DGP Oskar Pietrewicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Pozostało 99% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.