Czy staliśmy się amerykańską półkolonią?
Reakcje europejskich stolic na uprowadzenie przez Amerykanów prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro były iście groteskowe. W oświadczeniach władz UE oraz państw członkowskich najczęściej przewijały się dwa słowa na literę D: dyktator i deeskalacja. Apelowano o „pokojowe rozwiązanie kryzysu”, choć zarazem przypominano, że w opinii Zachodu Maduro jest uzurpatorem i powinien ustąpić na rzecz demokratycznej opozycji.
„UE przypomina, że w każdej sytuacji zasady prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych muszą być przestrzegane” – podkreśliła wysoka przedstawicielka Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaja Kallas w komunikacie, pod którym podpisali się wszyscy członkowie Wspólnoty z wyjątkiem jednego, oczywiście Węgier.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.