Madryt nie storpeduje prac UE
Rada Europejska będzie musiała się zająć tym, jak reagować na dramatyczne zadłużenie państw członkowskich. Wpływ Hiszpanii na bieżące prace UE będzie tym mniejszy, że teraz szczytom Wspólnoty będzie przewodniczyć Herman Van Rompuy, a nie Jose Luis Zapatero.
To będzie decyzja polityczna, którą podejmą przywódcy UE. W 2009 i 2010 roku nadmierny deficyt będą mieć wszystkie kraje Eurolandu. Takie są wyniki planów napędzenia gospodarki. Pytanie, czy później Hiszpania też będzie miała tak wielki deficyt - i czy powinna zostać za to ukarana.
Nie, bo powołanie nowej instytucji wymagałoby zmiany traktatu lizbońskiego. W najbliższych latach kraje Eurolandu będą mieć wspólne problemy: obniżenie wydatków budżetowych, podwyższenie podatków, ograniczenie długu publicznego. Pewna koordynacja polityki gospodarczej państw strefy euro będzie konieczna.
@RY1@i02/2009/254/i02.2009.254.000.008b.001.jpg@RY2@
Nicolas Veron, główny ekonomista brukselskiego Instytutu Bruegla
Materiały prasowe
, główny ekonomista brukselskiego Instytutu Bruegla
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu