Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Litwa przyznaje się do więzień CIA

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Sejm opublikował raport, z którego wynika, że władze w Wilnie pozwoliły wywiadowi USA na prowadzenie tajnych operacji

Na Litwie były tajne więzienia CIA, w kraju lądowały samoloty kojarzone z wywiadem USA, a najwyższe władze państwowe nie miały o tym pojęcia - taka jest konkluzja ujawnionego wczoraj raportu litewskiego sejmu. Dokument jest analizą współpracy Wilna z Waszyngtonem w początkowej fazie bushowskiej wojny z terroryzmem i w roku przystąpienia Litwy do NATO. Jest również pierwszym oficjalnym przyznaniem się państwa do pomagania CIA w brudnej wojnie przeciw Al-Kaidzie. Analitycy przekonują, że opisane w nim zasady mogły również obowiązywać w przypadku innych środkowoeuropejskich sojuszników USA.

Tezy raportu komisji bezpieczeństwa i obrony Litwy są szokujące. Wynika z nich jednoznacznie, że władze litewskie zrzekły się części swojej suwerenności podczas współpracy z USA. Amerykański wywiad miał do dyspozycji dwa obiekty (jeden z nich znajdował się najprawdopodobniej w ośrodku jeździeckim Antaviliai, dziesięć kilometrów od Wilna) - w których mógł prowadzić swoje operacje. Władze "kraju przyjmującego" nie wnikały w to, co się w nich dzieje. Oficerowie wywiadu USA mieli również taryfę ulgową w kwestiach związanych z transportem. Samoloty, którymi przewożono osoby podejrzane o terroryzm, nie figurowały w rejestrach litewskiej administracji lotniczej (według organizacji prowadzącej śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA w Europie - One World Research - samoloty lądujące na Litwie należały do współpracującej z CIA firmy Richmor Aviation).

Raport nie precyzuje, kogo i co przewożono w maszynach. Wiadomo jednak, że ewentualnie transportowany sprzęt i towary nie podlegały ocleniu i kontroli. Przed upublicznieniem raportu komisji podano również informacje o tym, że stajnie w Antaviliai odkupiła od litewskiej rodziny (za 863 tys. dolarów) i później przerobiła na więzienie współpracująca z CIA firma amerykańska Elite LLC (Dziś już nie istnieje. W 2004 była zarejestrowana w Panamie i Delaware).

Podstawą prawną dla - jak to określają posłowie - "stworzenia warunków do działalności tajnych więzień CIA, a także do transportowania na Litwę osób zatrzymanych przez CIA w ramach walki z terroryzmem" - była umowa zawarta między służbami specjalnymi Litwy i USA. Wszystko zatem odbywało się zgodnie z prawem. Najwyższe władze państwowe: prezydent, premier, ministrowie czy posłowie z definicji nie są informowani o szczegółach działań operacyjnych prowadzonych przez służby specjalne. Według komisji Anuszauskasa o realizowaniu wspólnych projektów z CIA wiedzieli natomiast byli szefowie Departamentu Bezpieczeństwa Państwa (litewskie odpowiednik polskiego ABW) Meczys Laurinkus (Po odejściu z VSD był ambasadorem Litwy w Gruzji. W związku ze sprawą tajnych więzień został odwołany z placówki) i Arvydas Pocius, a także były wiceszef VSD Dainius Dabaszinskas.

Jako pierwsza informacje o więzieniach CIA na Litwie podała latem tego roku amerykańska telewizja ABC. Według reporterów stacji w działającym od września 2004 do listopada 2005 ośrodku przebywali najwyżsi rangą dowódcy Al-Kaidy. Po ujawnieniu w 2005 r. informacji o tajnych więzieniach CIA w Europie wszystkich tzw. high-value detainees (więźniów wysokiej wartości) przeniesiono do "ośrodków" w krajach, w których USA prowadziły wojny: Iraku, Afganistanu. ABC przekonuje, że przed 2005 r. nowe kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego były "tak wdzięczne USA za przyjęcie ich do NATO, że były gotowe zrobić wszystko, o co poproszą Amerykanie". Taką opinię wyraził były główny doradca ds. terroryzmu w amerykańskiej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Richard Clarke.

Krytycy tajnych więzień przekonują, że system CIA zbudowany za prezydentury George’a Busha istnieje do dziś. Barack Obama nie zrezygnował z tajnych więzień i tzw. rendition flights. Więziniowie po prostu nie są przetrzymywani w Europie, tylko np. na okrętach V Floty USA pływającej po Morzu Arabskim i Oceanie Indyjskim czy też w więzieniach USA w afgańskim Bagram (za prezydentury Obamy rozbudowane i w tej chwili "bardziej pojemne" niż Guantanamo), Dżalalabadzie, Choście czy Kandaharze.

Telewizja ABC konsekwentnie oskarża również Polskę o utrzymywanie w przeszłości tajnego więzienia CIA. Miało być ono prowadzone do jesieni 2004.

Telewizja z nazwiska wymienia ludzi Al-Kaidy, którzy przewinęli się przez Polskę. Miała to być pierwsza liga dżihadystów m.in. Chalid Szejk Mohamed (architekt zamachów z 11 września 2001), Abu Zubaida (odpowiedzialny za zamachy na ambasady USA w Afryce) czy Abd al-Rahim al-Nashiri (oskarżany o zorganizowanie zamachu na amerykański okręt USS Cole).

@RY1@i02/2009/250/i02.2009.250.000.008a.001.jpg@RY2@

Światowa sieć więzień CIA

@RY1@i02/2009/250/i02.2009.250.000.008a.002.jpg@RY2@

Domniemana kwatera CIA

AP

zbigniew.parafianowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.