Ukraińcy chcą wjeżdżać do Unii bez wiz. Polska pomoże, ale stawia warunki
Polska popiera zniesienie wiz dla Ukraińców przyjeżdżających do Unii Europejskiej - zapewnił wczoraj w Warszawie szefa ukraińskiej dyplomacji Petro Poroszenkę Radosław Sikorski.
Tradycyjnie obiecał także, że nasz kraj będzie wspierał dążenia wschodniego sąsiada do przystąpienia do UE.
Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana. Jak ujawnił portal EU Observer, w zeszłym tygodniu podczas spotkania szefów MSZ państw UE w Brukseli Polska po raz pierwszy nie wystąpiła w grupie krajów, które najmocniej angażują się po stronie Ukrainy. Tylko Litwa, Estonia i Słowacja opowiedziały się za wyznaczeniem konkretnej daty zniesienia wiz dla Ukraińców.
Wysoki rangą dyplomata w naszej ambasadzie w Kijowie potwierdza: - Podawanie jakichkolwiek terminów zniesienia wiz już teraz byłoby nieodpowiedzialne.
Zdaniem naszych rozmówców z dyplomacji domagamy się od Ukraińców uszczelnienia granicy z Rosją, Białorusią i Mołdawią. Dziś to w rzeczywistości jedynie linie na mapie, przez które swobodnie przedostają się nielegalni imigranci i przemytnicy. Polska chce też, by Ukraina ustanowiła rejestr swoich obywateli i określiła jednolity system zapisu ich nazwisk w alfabecie łacińskim w paszportach. Te warunki w praktyce uniemożliwią zniesienie wiz dla Ukraińców jeszcze przez wiele lat.
A to zasadnicza zmiana naszej strategii. W ubiegłym roku w unijnym projekcie Partnerstwa Wschodniego polskie MSZ chciało wpisać maksymalnie konkretne zapisy o wizach.
@RY1@i02/2009/231/i02.2009.231.000.008b.001.jpg@RY2@
Radosław Sikorski z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Petro Poroszenką
Piotr Gęsicki
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu