Nie chciał, ale w końcu to zrobił. Vaclav Klaus podpisał Lizbonę
Wczoraj, dokładnie o godz. 15, nieprzejednany wróg unijnej biurokracji prezydent Czech Vaclav Klaus podpisał traktat lizboński. Premier Szwecji, która obecnie przewodniczy pracom Unii, zapowiedział, że dokument wejdzie w życie już 1 grudnia.
Eurosceptyczny polityk zgodził się na Lizbonę zaledwie kilka godzin po tym, jak czeski trybunał konstytucyjny uznał, iż traktat nie jest sprzeczny z ustawą zasadniczą kraju. Prezydent Czech był ostatnim przywódcą Unii Europejskiej, który blokował ratyfikację dokumentu.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.