Tymoszenko może zyskać najwięcej
ROZMOWA
MICHAŁ POTOCKI:
JURIJ ŁYSIUK*:
Już ma wpływ. Wszyscy politycy mówią tylko i wyłącznie o grypie. Nie ma dnia, aby któryś z kandydatów nie przyjechał do nas do obwodu z gospodarską wizytą. Pojawiają się pogłoski o przełożeniu wyborów prezydenckich, ale to tylko plotki. O zagrożeniu można byłoby mówić wówczas, gdyby nie było komu pracować w komisjach. Tymczasem nam to nie grozi. Jeśli fala grypy minie do początku grudnia, cień wirusa na wybory nie padnie.
Na wirusie najwięcej mogą wygrać przedstawiciele władz - zwłaszcza premier Julia Tymoszenko, wiceliderka sondaży (prowadzi lider opozycji Wiktor Janukowycz - red.). Jako szefowa rządu może pokazać zdecydowanie, troskę o zdrowie obywateli i ich spokój wewnętrzny. Ale jeśli jej się to nie uda, grypa może nawet pogrzebać jej szanse na zwycięstwo.
Więcej w tym PR niż prawdziwej akcji. Najbardziej wzrosła liczba oświadczeń, apeli i przemówień. Ale trzeba też oddać sprawiedliwość rządowi: szybko zorganizowano np. specjalne grupy kontroli aptek pod kątem dostępności leków przeciw grypie oraz zespoły walczące z podnoszeniem cen. Z drugiej jednak strony w konsekwencji może to doprowadzić do problemów z podażą. Aptekarze w obawie przed kontrolami mogą się zwyczajnie obawiać robienia zbyt dużych zapasów preparatów medycznych.
, szef iwanofran-kowskiego oddziału Komitetu Wyborców Ukrainy, organizacji pozarządowej zajmującej się monitorowaniem wyborów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu