Dziennik Gazeta Prawana logo

Westerwelle patrzy na Wschód

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nowy szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle przyjechał w sobotę na kilka godzin do Polski. Zorganizowana w ekspresowym tempie wizyta była pierwszą zagraniczną podróżą świeżo upieczonego niemieckiego wicekanclerza.

- Nieprzypadkowo jestem dziś właśnie w Warszawie. To sygnał znaczenia stosunków między naszymi krajami. Tego, jak serdecznie kształtują się w tej chwili - mówił 47-letni Westerwelle. Szef niemieckich liberałów, którzy po niedawnych wyborach weszli do rządu Angeli Merkel, pojawił się w Warszawie niespodziewanie. - Decyzja zapadła zaledwie na kilkanaście godzin przed przyjazdem - mówi nam John Reyels, attache prasowy niemieckiej ambasady w Polsce. Taka błyskawiczna podróż zapoznawcza bardzo odpowiadała nowemu szefowi niemieckiego MSZ, który nie czuje się zbyt pewnie na dyplomatycznych parkietach, co na każdym kroku wytyka mu prasa za Odrą.

Komentujące wizytę niemieckie media zwróciły uwagę, że Westerwelle od momentu objęcia urzędu sygnalizuje niespodziewane wcześniej zainteresowanie sprawami Wschodu. - Próbuje pokazać, że jest kontynuatorem linii długoletniego szefa niemieckiej dyplomacji Hansa Dietricha Genschera, który dbał o równowagę w niemieckiej polityce zagranicznej, zapewniając sąsiadów z tej części Europy, że odgrywają nie mniejszą rolę niż Paryż czy Moskwa - napisał dziennik Sueddeutsche Zeitung. Obserwatorzy zwrócili też uwagę na nieoczekiwanie dobrą atmosferę spotkania z Lechem Kaczyńskim, który ma za Odrą opinię polityka pełnego rezerwy wobec Niemiec.

Ze względu na krótki i raczej kurtuazyjny charakter podróży konkretów było mało. Na konferencji prasowej Guido Westerwelle wypowiedział się tylko w drażliwej dla Polaków sprawie obecności szefowej Związku Wypędzonych Eriki Steinbach we władzach muzeum wypędzeń w Berlinie. - Kwestia jest dość prosta do załatwienia. W tej sprawie musi być decyzja naszego rządu, a my chcemy, żeby to (muzeum wypędzeń - red.) było przedsięwzięcie zbliżające nasze kraje - powiedział.

Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.