Wbrew prezydentowi czeski rząd popiera umowę z Lizbony
Czeski rząd uważa, że traktat lizboński - zarówno w całości, jak i poszczególnych artykułach - jest zgodny z konstytucją, poinformował wczoraj po posiedzeniu gabinetu premier Jan Fischer.
To odpowiedź na wezwanie sędziów trybunału konstytucyjnego, którzy zwrócili się do wszystkich zainteresowanych stron - prezydenta, rządu i obu izb parlamentu - o przedstawienie stanowiska w tej sprawie. 27 października w Brnie odbędzie się posiedzenie trybunału, który będzie rozpatrywał wniosek 17 senatorów rządzącej ODS związanych z eurosceptycznym prezydentem Vaclavem Klausem.
Jako pierwsza na wezwa-nie trybunału odpowiedziała Izba Poselska, uznając wniosek senatorów za nieuzasadniony. Teraz pozy- cję zwolenników Lizbony wzmacnia opinia rządu. Z kolei Klaus zapowiedział, że swoje stanowisko sędziom przedstawi wkrótce. Jednak już kilka dni temu oświadczył, iż domaga się ograniczenia stosowania wobec Czech regulacji Karty praw podstawowych. Miałoby to uchronić kraj przed roszczeniami wysiedlonych po wojnie Niemców sudeckich.
Fischer oświadczył jednocześnie, że rząd prowadzi z Klausem rozmowy na temat dokładnej treści zastrzeżenia, jakim chciałby on uzupełnić traktat.
Czechy są jedynym spośród 27 państw Unii Europejskiej, który nie zakończył jeszcze ratyfikacji traktatu. Obie izby parlamentu przyjęły dokument w pierwszej połowie roku, ale podpisu pod nim nie złożył prezydent Vaclav Klaus. Bez tego nie może on wejść w życie w całej UE.
, ctk, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu