Dla Polski kluczową postacią będzie szef unijnej dyplomacji
Czy Polska chce, aby nowym przewodniczącym Rady UE polityk formatu Tony’ego Blaira, czy raczej przedstawiciel mniejszego kraju?
JĘDRZEJ BIELECKI:
MIKOŁAJ DOWGIELEWICZ*:
Dla nas kluczową sprawą jest, kto będzie wysokim przedstawicielem Unii Europejskiej ds. zagranicznych. To musi być osoba, która zdoła obronić swój punkt widzenia, zarówno w samej Komisji Europejskiej, jak i na forum globalnym. Natomiast co do przewodniczącego Rady UE, to będzie on koordynował pracę Unii, reprezentował ją na spotkaniach międzynarodowych, ale niekoniecznie narzucał cokolwiek komukolwiek.
Czy w tej roli Warszawa najchętniej widziałby szefa szwedzkiego MSZ Carla Bildta, który lansował z nami projekt Partnerstwa Wschodniego?
Nie będę spekulował co do nazwisk, bo wszystkie kandydatury, o których się mówi, w dniu wyboru mogą okazać się zupełnie inne. Jeśli Polska chce odegrać w tej grze jakąś rolę, to nie powinna się w tej chwili wypowiadać.
*Mikołaj Dowgielewicz, szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej
JĘDRZEJ BIELECKI
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu