Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Irlandzka opozycja za Lizboną

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przed zaplanowanym na 2 października referendum irlandzka opozycja zamierza poprzeć traktat z Lizbony.

Dla opozycyjnej Partii Pracy straty dla kraju po storpedowaniu plebiscytu znacznie przewyższyłyby korzyści z upadku niepopularnego gabinetu Briana Cowena (referendum na "nie" jest jednoznaczne z upadkiem rządu w Dublinie).

- Ci, którzy dziś prowadzą kampanię na "nie", używają desperackiego argumentu, że jeśli referendum zakończy się przegraną, wówczas oznacza to upadek rządu, i to sam w sobie jest dobry powód, by głosować na "nie". To nonsens - komentował w rozmowie z Polską Agencją Prasową eurodeputowany irlandzkiej Partii Pracy Proinsias De Rossa. - Wynik negatywny zakwestionuje pozycję Irlandii w UE i jej przyszłą rolę oraz utrudni dziesięciokrotnie pracę nowego rządu, który byłby wybrany w takich okolicznościach - dodał.

Według opozycji rząd powinien był podać się do dymisji już po porażce w ubiegłorocznym, pierwszym referendum w sprawie traktatu. Od tamtej pory gabinet Cowena odnotowuje rekordowo niskie, sięgające zaledwie 14 proc. poparcie. Sytuację w Irlandii pogorszył dodatkowo światowy kryzys gospodarczy, który doprowadził Zieloną Wyspę niemal na skraj bankructwa.

Dziś zarówno rządzący, jak i ich przeciwnicy agitują za traktatem - nie chcąc, by piątkowe referendum zamieniło się w plebiscyt popularności rządu. Popierają ich większość związków zawodowych, organizacji rolnych i pozarządowych oraz przedstawiciele środowisk biznesowych. Od traktatu odżegnuje się niemal wyłącznie nacjonalistyczna partia Sinn Fein.

mj, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.