Irlandzcy biskupi poparli Lizbonę
Episkopat Irlandii uznał, że traktat lizboński nie narusza zagwarantowanego w konstytucji prawa do życia dziecka poczętego, nie toruje drogi do legalizacji aborcji ani eutanazji.
W wydanym oświadczeniu komisja episkopatu odcina się od "wprowadzających w błąd, nieprawdziwych i nieodnoszących się do meritum traktatu" materiałów propagandowych kolportowanych przez przeciwników Lizbony.
"Traktat lizboński ma zasadnicze znaczenie nie tylko dla nas, tu w Irlandii, ale także dla przyszłego kształtu europejskiego projektu (...). Irlandzcy wyborcy mają obowiązek udziału w referendum i głosowania nie tylko z myślą o swym osobistym lub grupowym interesie, ale także dla dobra wszystkich obywateli" - podkreślono w oświadczeniu.
Biskupi przyznają, że Lizbona oznacza rezygnację państw UE z części suwerenności, ale zauważają, iż w niektórych kwestiach może to służyć osiągnięciu wspólnego dobra. Musi jednak zostać zachowana podstawowa zasada, iż sprawy nie powinny być załatwiane na szczeblu ponadnarodowym, jeśli można je załatwić na regionalnym lub narodowym.
Wprawdzie biskupi nie popierają żadnej ze stron, a ich intencją jest wskazanie katolikom, że mogą w dobrej wierze głosować na "tak" lub "nie", niemniej - w ocenie komentatorów - oświadczenie zostanie odczytane jako wyraz poparcia dla unijnego traktatu. W ubiegłym tygodniu biskup diecezji Down i Connor Noel Treanor powiedział komisji parlamentu w Dublinie, że w tekście traktatu nie ma niczego, co uzasadniałoby odrzucenie go ze względów religijnych lub etycznych. Równie zdecydowane stanowisko w sprawie traktatu zajęły trzy irlandzkie Kościoły protestanckie, ostrzegając, że odrzucenie dokumentu zwiększy izolację Irlandii i będzie miało wpływ na to, czy i jak kraj upora się z kryzysem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu