Barroso szefem Komisji Europejskiej
Lewicy nie udało się zablokować kandydatury Jose Manuela Barroso na szefa Komisji Europejskiej. Głosami prawicy, konserwatystów i liberałów Portugalczyka w Strasburgu poparła wczoraj bezwzględna większość unijnych deputowanych. Kończy to bezprecedensową, trwającą kilka tygodni walkę o stanowisko szefa unijnej egzekutywy.
- Jestem dumny. To sygnał akceptacji ambitnego programu, jaki zgłosiłem na najbliższe pięć lat - mówił wczoraj Barroso. Zapowiedział również, że będzie starał się wzmocnić projekt europejski i zrobi wszystko, by "bronić wspólnego europejskiego interesu".
Co do tego mogą być jednak wątpliwości. Mimo formalne- go poparcia ze strony najważniejszych państw UE zarówno Francja, jak i Niemcy przez kilka tygodni pozostawiały Barroso w niepewności. Według analityków Berlinowi i Paryżowi chodziło o zmiękczenie Portugalczyka, tak by przypadkiem w czasie swojego urzędowania nie chciał walczyć z naruszającymi unijne zasady konkurencji rządowymi programami ratowania niemieckiego i francuskiego przemysłu przed skutkami kryzysu.
Również unijni deputowani do ostatniej chwili nie chcieli, by wybór był tylko zwykłą formalnością. "Dziennik Gazeta Prawna" odtworzył przebieg walki o stanowisko szefa Komisji.
@RY1@i02/2009/182/i02.2009.182.000.001b.101.jpg@RY2@
Vincent Kessler
Jose Manuel Barroso
rw, jbie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu