Ku nowej globalnej stabilizacji
Dwa wieki zachodniej hegemonii dobiegają końca wcześniej, niż przewidywano
To widać w ekonomicznych statystykach. W przyszłym roku, podobnie jak w tym, gospodarki państw wschodzących - Chin, Indii, Brazylii, Turcji, Indonezji i reszty - będą się rozwijały w tempie ośmiu procent lub więcej. Zadłużone kraje rozwinięte będą miały problem z osiągnięciem więcej niż dwóch procent.
Geopolityczna równowaga także się zmienia. Chiny umacniają swoją pozycję we wschodniej Azji. Indie budują pełnomorską marynarkę wojenną. Turcja i Brazylia starają się przełożyć regionalną potęgę na międzynarodowy prestiż. Indonezja waha się między Waszyngtonem a Pekinem. Europa chce uniknąć marginalizacji. Ameryka zmaga się z deficytem i politycznym klinczem.
Przewidywania dotyczące końca amerykańskiej supremacji są przedwczesne. Ameryka pozostaje jedynym supermocarstwem zdolnym zastosować siłę w każdym zakątku świata. Jednak USA nie są w stanie narzucić swoich rozwiązań w punktach zapalnych. Nie dalej jak w tym miesiącu izraelski premier Beniamin Netanjahu storpedował wysiłki Baracka Obamy, by zaprowadzić pokój na Bliskim Wschodzie.
Europa jest w złej kondycji. To, co zaczęło się jako bankowy kryzys sektora prywatnego, stało się kryzysem dłużnym sektora publicznego. Strefa euro znajduje się w stanie oblężenia przez rynki. Niemcy wywróciły równowagę polityczną w Unii Europejskiej. Berlin chce nadawać ton. Japonia, choć zaalarmowana starciami z Chinami w spornym akwenie Morza Południowochińskiego, miała w ciągu trzech lat pięciu premierów.
Rosja sama siebie zalicza do mocarstw wschodzących. To jednak podupadające państwo uwięzione w przeszłości. Rosyjscy liderzy sądzą, że narodowa duma może zostać przywrócona tylko przez przeciwstawienie się USA i Europie. Prawdziwe zagrożenia kryją się tymczasem w postaci korupcji, demograficznego upadku i gospodarki uzależnionej od paliw kopalnych. Strategiczne wyzwania to między innymi islamski ekstremizm i możliwość, że Chiny i Indie wedrą się na wyludnione rosyjskie terytoria na wschodzie.
Państwa wschodzące stawiają narodową siłę ponad przepisy międzynarodowe, suwerenność ponad multilateralizm. Przejście do nowego porządku będzie prawdopodobnie oznaczało więcej rywalizacji i konkurencji niż współpracy.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Philip Stephens
"The Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu