Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Unia ustala strategię handlową

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ograniczenie dostaw surowców z Rosji i Chin może zdławić wzrost gospodarczy w Unii - takie są wnioski zawarte w nowej strategii handlowej przygotowywanej przez Komisję Europejską.

Wczoraj zespół 27 komisarzy po raz pierwszy omawiał nową strategię negocjacji handlowych UE do 2020 roku. Dokument ma zostać ostatecznie przyjęty za dwa tygodnie.

"Stały i nieograniczony napływ surowców energetycznych czy rzadkich pierwiastków ma kluczowe znaczenie dla utrzymania konkurencyjności gospodarki Unii. Jednak rządy spoza UE prowadzą politykę przemysłową, która tworzy wąskie gardła w dostawach" - czytamy w projekcie dokumentu. Jego obszerne fragmenty publikuje Reuters.

Testem dla nowej polityki Unii jest właśnie zmniejszenie w ostatnim czasie przez Chiny o 70 proc. eksportu metali rzadkich, kluczowych komponentów w produkcji m.in. telefonów komórkowych, płaskich telewizorów czy samochodów o napędzie hybrydowym. Dziś Pekin kontroluje aż 97 proc. światowych dostaw tych surowców. Co więcej: obecnie aż 100 proc. zużywanego przez unijne przedsiębiorstwa kobaltu, tytanu, platyny czy wanadu musi być sprowadzane z zewnątrz - wynika z analiz komisji.

- Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której stajemy się całkowicie zależni od Chin - ostrzegł komisarz ds. handlu Karel De Gucht. Bruksela nie wyklucza pozwania w tej sprawie ChRL do WTO, jeśli spór nie zostanie zażegnany. - Przepisy regulujące dziś handel międzynarodowy nie są dostosowane do problemu, przed jakim stanęliśmy - uważa Frank Hoffmeister, zastępca szefa gabinetu De Guchta.

Unia rozważa scenariusze, w których dochodzi do nałożenia karnych ceł na import niektórych chińskich produktów do Unii, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie. Problemów z dostawami surowców jest jednak znacznie więcej. Zdaniem KE od wybuchu kryzysu w 2008 r. różne kraje nałożyły aż 288 restrykcji na ich dostawy do Unii. Tymczasem uzależnienie UE stale rośnie. W zeszłym roku eksport surowców przez kraje "27" był trzykrotnie mniejszy (136 mld euro) niż import (396 mld euro).

Unia ma także stałe trudności z importem gazu i ropy z Rosji. Kreml od lat nakłada na eksport tych surowców wysokie cła. W przypadku ropy od 1 lipca wynosi ono 292 dol. za tonę. Jeśli chodzi o gaz, jest to 30 proc. ceny eksportowej. W ten sposób rosyjskie władze mają udział w zyskach firm energetycznych, a także mogą zapewnić niższą cenę dla krajowych dostawców. Bruksela ma jednak argumenty w rozmowach z Rosją. Chodzi m.in. o rokowania o przystąpieniu Rosji do WTO: bez zgody Brukseli Moskwa nie wejdzie do organizacji. Kolejny środek nacisku to reżim wizowy. To, czy będzie mniej czy bardziej restrykcyjny, zależy od UE.

@RY1@i02/2010/211/i02.2010.211.000.008b.001.jpg@RY2@

Fot. PAP

Metale rzadkie są niezbędne do produkcji m.in. telefonów

JBie, nd Reuters

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.