Michaił nie traci nadziei na korzystny wyrok
Polska nie jest jedynym krajem, który odwiedziłam. Byłam także w Wielkiej Brytanii, USA, we Francji, w środę jadę do Niemiec. Uważam za ważne, aby w swoich kontaktach z rosyjskimi politykami Zachód poruszał sprawę mojego syna. W ten sposób buduje się mechanizm, który może mieć wpływ na ostateczne decyzje w sprawie Michaiła. Prezydent Miedwiediew potrzebuje takiej postawy Zachodu, aby mieć jakąś alternatywę wobec nacisków premiera Putina. Liczę również na pomoc Warszawy, nawet w kontekście ocieplenia polsko-rosyjskiego. W relacjach z moim państwem nigdy bowiem nie można być niczego pewnym. Nawet gdy wszystko wydaje się w najlepszym porządku, trzeba zachować czujność.
Na razie za słowami nie idą czyny. Dlatego wątpię, aby ktoś uwierzył w liberalne zapewnienia prezydenta. Sprawa Michaiła Chodorkowskiego stała się dla Zachodu papierkiem lakmusowym przestrzegania praw człowieka w Rosji. Śledzą ją nie tylko politycy, lecz także zagraniczny biznes zainteresowany inwestycjami. Uwolnienie Michaiła świadczyłoby o mądrości Miedwiediewa. Ułatwiłoby mu przyciągnięcie inwestycji i tak szumnie reklamowaną modernizację kraju. Tymczasem bowiem widać, że machina państwa może zniszczyć nawet wielkiego biznesmena, a co dopiero drobnych inwestorów.
Tym razem przestrzegane są formalne reguły gry. Sędzia daje się wypowiedzieć adwokatom. To ukłon w stronę Zachodu. Jednak istota problemu pozostała nietknięta. Z błahych przyczyn odrzucana jest większość wniosków obrony. Prokuratura podważa kompetencje powoływanych przez sąd biegłych, którzy świadczą na korzyść Michaiła. Z czołowym specjalistami rozmawia jak z uczniami podstawówki.
Oni są tylko śrubkami całej machiny. Dostali instrukcje, które skrupulatnie wprowadzają w życie. Prokuratorzy korzystają z laptopa i drukarki, z której cały czas wydostają się jakieś papierki. W czasie mowy końcowej ta drukarka im się popsuła. Prokuratorzy wpadli w popłoch, biegali z kabelkami, odłączali, podłączali. Jeden z nich podpowiadał koledze: "Czytaj z ekranu laptopa". Sytuacja wyglądała komicznie. Było jasne, że treść mowy, którą mieli przedstawić, widzą pierwszy raz w życiu.
Nie spodziewam się tego. Natomiast Michaił nie traci optymizmu, nieźle się trzyma. Ostatnią deską ratunku są naciski Zachodu.
Mówi, że nie chce wracać do biznesu ani zajmować się polityką, ale zająć się wdrażaniem programów edukacyjnych. To klucz do demokratyzacji Rosji. W szkole, którą prowadzi nasza fundacja, uczymy dzieci, jak działa demokracja w praktyce. Trudno jednak powiedzieć, jakie są jego plany. Nie możemy szczerze rozmawiać, nasze rozmowy są zawsze nagrywane, a listy czytane przez służbę więzienną.
@RY1@i02/2010/210/i02.2010.210.000.009b.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
Michaił Chodorkowski
Rozmawiali Nino Dżikija, Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu