Kim krytykuje Kima za sukcesję
Najstarszy syn północnokoreańskiego satrapy Kim Dzong Ila nieoczekiwanie skrytykował plan przekazania władzy w ręce swojego młodszego brata Kim Dzong Una. 39-letni Kim Dzong Nam powiedział japońskim mediom, że uważa utrzymanie władzy w komunistycznym skansenie przez rodzinny klan Kimów za zły pomysł. Żyjący w Chinach i Makao Kim Dzong Nam przez lata uchodził za ukochanego syna koreańskiego dyktatora. Wypadł jednak z łask ojca, prowadząc życie playboya i hazardzisty. Czara goryczy przelała się, gdy najstarszy syn Kima został złapany podczas próby wjazdu do Japonii przy użyciu fałszywego paszportu. Tłumaczył, że chciał zobaczyć... japoński Disneyland. Nam zaznaczył też, że nie zazdrości młodszemu przyrodniemu bratu przejęcia schedy po ojcu i dziadku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.