Ekonomistka będzie głową Brazylii
Choć lewicowej kandydatce na prezydenta Brazylii Dilmie Rousseff nie udało się wygrać w pierwszej turze wyborów, zwycięstwo w dogrywce ma praktycznie zapewnione. Dołączy do grona 17 kobiet piastujących stanowiska prezydentów i szefów rządów. Rousseff była w latach 70. członkiem lewackiej partyzantki, co przypłaciła więzieniem. Wybory są uważnie śledzone w Bułgarii, w której mówi się nawet o dilmomanii. Ojciec Dilmy Petyr Rusew w latach 30. wyemigrował bowiem do Brazylii właśnie z tego kraju.
@RY1@i02/2010/194/i02.2010.194.000.002c.001.jpg@RY2@
Kobiety a władza na świecie
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu