Unia pobożnych życzeń
BIUROKRACI UE W DEFENSYWIE. Szef Komisji Europejskiej w parlamencie europejskim przedstawił plany Unii. Barroso tylko potwierdził, że główne skrzypce grają państwa narodowe
Jose-Manuel Barroso chce upodobnić się do prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wczoraj po raz pierwszy wygłosił w Parlamencie Europejskim przemówienie "o stanie Unii", które, podobnie jak amerykańska głowa państwa, będzie od tej pory prezentował co roku. Jednak na formie podobieństwo się kończy. Podczas gdy deklaracje amerykańskiego przywódcy zwykle przekładają się w przyszłości na nowe ustawy, większość deklaracji Barroso to jedynie diagnoza sytuacji lub pobożne życzenia. Jakie zatem problemy według szefa KE są dla Unii najważniejsze?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.