Francuzi przeciwni reformie emerytalnej
Niekursujące pociągi i metro, ograniczenia w ruchu lotniczym, zamknięte szkoły i poczty - tak francuskie związki zawodowe protestowały wczoraj przeciwko planowanej przez prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego reformie systemu emerytalnego.
Borykająca się z deficytem budżetowym i starzejącą się populacją Francja w podniesieniu wieku emerytalnego z 60. do 62. roku życia widzi antidotum na problemy gospodarki. Planowane na wrzesień głosowania reformy w parlamencie napotykają ostry sprzeciw związków zawodowych, które od maja mobilizują tysiące jej przeciwników. Także wczoraj organizatorzy spodziewali się, że na ulice francuskich miast wyjdzie do dwóch milionów przeciwników reformy, która ma zacząć obowiązywać od 2018 r.
Wprowadzony w 1983 r. przez socjalistyczny rząd wiek emerytalny jest uważany we Francji za świętość, a wszelkie próby zmiany tego stanu spotykają się ze sprzeciwem.
mk, reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu