Dziennik Gazeta Prawana logo

Klincz wokół Kirgistanu

27 czerwca 2018

Rosja, USA i Uzbekistan - te kraje potencjalnie mogą wprowadzić swoje wojska do ogarniętego przemocą południa Kirgistanu. Jednak zamiast zdecydowanej reakcji każdy z nich waha się, by nie prowokować innych.

Przedstawiciel władz kirgiskich przybył wczoraj do Moskwy, by ustalić, czy Rosjanie przewidują wprowadzenie wojsk w rejon Oszu i Dżalalabadu, gdzie trwają pogromy mniejszości uzbeckiej. Z Moskwy płyną sprzeczne sygnały, pomimo że tym razem - w przeciwieństwie do wojny w Gruzji z 2008 r. - mogłaby liczyć na przychylność Zachodu. Na razie Kreml zachowuje ostrożność. Rosjanie obawiają się, że bezpośrednia interwencja wojskowa sprowokuje do podobnej reakcji Uzbekistan, który zazdrośnie strzeże pozycji regionalnego mocarstwa. A wkroczenie wojsk uzbeckich do kirgiskiej części Kotliny Fergańskiej, wobec której Taszkient wysuwa pretensje terytorialne, musiałoby się skończyć regionalną wojną.

- Pozostaje do ustalenia, czy Kirgistan nie potrzebuje wsparcia militarnego - powiedział z kolei CNN urzędnik Departamentu Obrony USA. Wykluczył on jednak samodzielną akcję bez zgody społeczności międzynarodowej. Amerykanie mają w Kirgistanie własną bazę wojskową, którą Rosjanie ledwo tolerują. W tej sytuacji także Waszyngton musi zachować ostrożność. Wczoraj na konsultacje do Uzbekistanu przybył asystent sekretarza stanu William Blake. Amerykanin ma też pojechać do Andiżanu po uzbeckiej stronie granicy, gdzie koczują dziesiątki tysięcy uchodźców.

Tymczasem wbrew zapewnieniom władz w Biszkeku, że sytuacja w Kotlinie Fergańskiej ulega poprawie, w nocy z wtorku na środę Kirgizi wciąż ostrzeliwali Osz z użyciem artylerii. Według oficjalnych informacji zginęło do tej pory 187 osób, jednak portal Ferghana.ru, powołując się na miejskie władze w Oszu, napisał o 1,5 tys. ofiar.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.