Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Brown ustępuje, laburzyści walczą

1 lipca 2018

Gordon Brown wczoraj po południu zapowiedział ustąpienie ze stanowiska szefa Partii Pracy, a co za tym idzie premiera. To oznacza, że rosną szanse wspólnego rządu laburzystów z Liberalnymi Demokratami.

Po tym jak Partia Pracy przegrała czwartkowe wybory do Izby Gmin, Brown odmawiał złożenia rezygnacji, przekonując, iż większość wyborców opowiedziała się za "postępową koalicją". Największą przeszkodą do jej zawarcia była właśnie osoba niepopularnego szefa rządu. Wczoraj jednak uznał, że wynik wyborów jest także werdyktem w sprawie jego przywództwa i zapowiedział, że chce, by jego następca został wybrany jeszcze przed wrześniową konferencją laburzystów.

- Nie będę brał udziału w tej rywalizacji ani nikogo nie będę rekomendował - oświadczył Brown, który przywództwo w partii i stery rządu przejął od Tonyego Blaira w połowie 2007 r.

Do tej pory najbardziej prawdopodobnym wyjściem z pata wyborczego - po raz pierwszy od 1974 r. żadna z partii nie zdobyła bezwzględnej większości - wydawała się koalicja konserwatystów z Liberalnymi Demokratami. Przywódcy obu partii David Cameron i Nick Clegg od piątku prowadzili negocjacje o warunkach współpracy. Wczoraj jednak do mediów przeciekła informacja, że Liberalni Demokraci, którzy z 57 mandatami mają klucz do Downing Street 10, równolegle prowadzą tajne rozmowy z laburzystami.

Na przeciągające się rozmowy w sprawie nowego rządu na razie spokojnie reagują rynki finansowe. Ale jeśli w ciągu dwóch, trzech dni nie przyniosą one konkretnych wyników, zacznie się nerwowość.

Główny indeks londyńskiej giełdy FTSE 100 wzrósł na otwarciu o ponad 150 punktów, a później utrzymywał ten trend. W efekcie poprawił swój wynik o ponad 4,5 proc. Także funt szterling poprawił o prawie 2,5 proc. swoje notowana w stosunku do dolara.

- Na rynkach rzeczywiście nie ma nerwowości w związku z rozmowami o nowym rządzie. Wynika to z dwóch głównych przyczyn - po pierwsze od pewnego czasu sondaże wskazywały, że żadna z partii nie będzie miała większości, więc nie było to żadnym zaskoczeniem, a po drugie - w czasie weekendu najważniejszym wydarzeniem był fundusz ratunkowy dla strefy euro, i to on najmocniej wpłynął na notowania - mówi "DGP" Vanessa Rossi, ekonomistka z londyńskiego ośrodka analitycznego Chatham House.

Nie wiadomo jednak, jak rynki zareagują na decyzję Browna, która została ogłoszona już po zamknięciu londyńskiej giełdy. Koalicja laburzystów z Liberalnymi Demokratami nadal nie ma większości w parlamencie, co oznacza dość słaby rząd. Nie jest też powiedziane, że taką koalicję uda się łatwo zawrzeć.

Politycy mają świadomość, że fiasko rozmów może zaszkodzić brytyjskiej gospodarce, która i tak jest w nie najlepszym stanie. - Przedłużający się okres niepewności nie jest dobry, dlatego pracujemy nad rozwiązaniem 24 godziny na dobę. Chcemy dojść do porozumienia tak szybko, jak tylko to możliwe - mówił wczoraj o rozmowach z Davidem Cameronem Clegg. Jednak znaczna część członków jego ugrupowania zamiast koalicji z torysami wolałaby współpracę z Partią Pracy, która obiecuje reformę systemu wyborczego. Rozmowy nie mogą się przeciągać w nieskończoność. Absolutnie nieprzekraczalnym terminem jest 25 maja. Tego dnia królowa powinna wygłosić mowę przedstawiającą program nowego rządu. Jeśli do tego czasu nikt nie będzie w stanie stworzyć stabilnego gabinetu, konieczne będą kolejne wybory.

Tak długo rynki finansowe nie zaczekają. - Inwestorzy spodziewają się albo jakiejś formy koalicji konserwatystów i Liberalnych Demokratów albo mniejszościowego rządu konserwatystów. Jeżeli do środy, czwartku nie zostanie zawarte porozumienie, na rynkach zacznie się robić coraz bardziej nerwowo, a nie można wykluczyć nawet pewnej paniki - uważa Rossi.

@RY1@i02/2010/090/i02.2010.090.000.014a.001.jpg@RY2@

Fot. AFP/East

Gabinet musi powstać do 25 maja. Tego dnia królowa przedstawi program nowego rządu

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.