Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Z braku funduszy Rosja polega na broni jądrowej

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jedna z wpływowych przedstawicielek Pentagonu wyraziła zaniepokojenie, jak to określiła, rosnącym uzależnieniem Rosji od broni nuklearnej.

USA twierdzą, że trend ten stoi w sprzeczności z przedstawionymi przez prezydenta Baracka Obamę planami kontroli zbrojeń.

- W ich doktrynie militarnej i aktywności na tym polu znajdujemy elementy, które nas niepokoją - powiedziała Michele Flournoy, podsekretarz stanu ds. politycznych w Departamencie Obrony.

W wywiadzie dla Financial Timesa powiedziała, że o ile Obama podkreśla "wagę ograniczenia roli broni nuklearnej (...), to jeżeli przeczyta się najnowszą doktrynę militarną Rosji, widać, że oni idą w przeciwnym kierunku. Zwiększają swoje uzależnienie od broni nuklearnej i jej rolę w swojej strategii".

Jej wypowiedź pojawiła się wkrótce po wizycie sekretarz stanu Hillary Clinton w Rosji, której celem było zawarcie porozumienia w sprawie wielokrotnie odkładanego paktu rozbrojeniowego. Pokazuje to wyzwania, przed jakimi stoi administracja Obamy, starająca się ograniczyć rozprzestrzenianie broni jądrowej poprzez serię paktów i porozumień.

USA chcą sfinalizować umowę rozbrojeniową z Rosją, która zastąpiłaby podpisany w 1991 r. traktat o redukcji broni strategicznej (START). Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział w czwartek, że obie strony są na ostatniej prostej rozmów, ale nie potrafił podać daty podpisania porozumienia. Waszyngton miał nadzieję sfinalizować je do grudnia ubiegłego roku, kiedy to wygasał START.

Opóźnienie czasowe i wątpliwości, czy w obecnej sytuacji politycznej w Waszyngtonie porozumienie zostanie w ogóle ratyfikowane, stawiają pod znakiem zapytania pierwotne plany amerykańskiej administracji. - Błędem było liczenie na szybkie podpisanie nowego traktatu z Rosjanami - powiedział Jeffrey Lewis z New America Foundation w Waszyngtonie. - Nie zanosiło się na to i teraz przepchnięcie traktatu może być bardzo kosztowne politycznie.

Początkowo amerykańska administracja zakładała wykorzystanie traktatu do zbudowania dynamiki w rozmowach rozbrojeniowych. W przyszłym miesiącu Obama będzie gospodarzem szczytu poświęconego bezpieczeństwu nuklearnemu, a w maju odbędzie się konferencja dotycząca traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. USA chcą na niej załatać luki wykorzystywane przez takie kraje jak Iran.

Silniejsze uzależnienie Moskwy od broni atomowej może skomplikować następny planowany przez USA krok w stosunkach z Rosją - bardziej ambitny traktat zakładający większą redukcję arsenałów nuklearnych.

Flournoy powiedziała, że oba kraje są bardzo blisko porozumienia w obecnych rozmowach. Przewiduje również silne ponadpartyjne wsparcie dla ogólnej polityki nuklearnej Obamy, która zakłada wzrost wydatków na utrzymanie potencjału odstraszającego USA, nierozprzestrzenianie broni jądrowej i kontrolę zbrojeń.

Jednak dotychczasowe opóźnienia postawiły pod znakiem zapytania plany ratyfikacji następnego porozumienia o kontroli zbrojeń - traktatu o całkowitym zakazie prób jądrowych (CTBT).

W kwietniu ubiegłego roku Obama powiedział, że jego administracja "natychmiast i agresywnie będzie dążyła do ratyfikacji przez Stany Zjednoczone CTBT". Jednak przedstawiciele Kongresu mówią, że jest mało prawdopodobne, by Senat przegłosował ratyfikację traktatu przed listopadowymi wyborami.

Waszyngton

© The Financial Times Limited 2010, All Right Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.