Obama wzywa Chińczyków do urynkowienia kursu juana
O bardziej zorientowany rynkowo kurs wymiany waluty zaapelował wczoraj do Chin prezydent USA Barack Obama w przemówieniu poświęconym planom wzmocnienia amerykańskiego eksportu.
"Ruch Chin w kierunku bardziej zorientowanego rynkowo kursu wymiany byłby niezbędnym wkładem w wysiłki na rzecz przywrócenia globalnej równowagi" - głosi tekst przemówienia Obamy. Prezydent dodaje w nim, że przywrócenia równowagi potrzebują zarówno kraje mające deficyt zewnętrzny, jak i nadwyżkę. Pierwsze muszą oszczędzać i eksportować więcej, drugie - pobudzać konsumpcję i popyt wewnętrzny.
Jak zauważa Agencja Reutera, ten rzadko zdarzający się komentarz Obamy na temat waluty zbiegł się z dylematem, przed którym stanęła jego administracja, dotyczącym ewentualnego nazwania Chin "manipulatorem waluty" w półrocznym raporcie Departamentu Skarbu. Ma być on opublikowany 15 kwietnia. Część amerykańskich ekspertów wskazuje również, że Chiny pełnią niebezpieczną rolę bankiera Ameryki, kupując jej obligacje. Z takim przedstawianiem sprawy nie zgadza się ekspert konserwatywnego ośrodka analitycznego Heritage Foundation Derek Scissors. Niedawno w rozmowie z DGP przekonywał, że to mit, bo Chiny "w rzeczywistości mają więcej zobowiązań wobec USA niż USA wobec Pekinu". - Ten bankier Ameryki ma tylko jednego liczącego się klienta - Amerykę - przekonywał w wywiadzie dla DGP Scissors. - Chiny mają 2,4 bln dol. rezerw walutowych, które muszą wydawać za granicą. Większość gospodarek nie może wchłonąć takiej ilości gotówki. Za 2,4 bln dol. można kupić całkiem spore państwo. Tylko amerykański rynek obligacji i giełda mogą je wchłonąć - dodawał.
W ubiegłym tygodniu na zjeździe chińskiej partii komunistycznej przedstawiciele partii stanowczo dementowali pogląd, w myśl którego sprawa juana i współzależności gospodarczej Chin i USA została przez Pekin spolityzowana.
Tymczasem USA i inni partnerzy handlowi Chin twierdzą, że chiński juan jest niedoszacowany, co jest bardzo niekorzystne dla konkurentów Państwa Środka. Słaby juan sprzyja eksportowi chińskich towarów. Stany Zjednoczone pragną przekonać Pekin do odejścia od sztucznego zaniżania kursu waluty, które przyczynia się do powiększania nierównowagi w wymianie handlowej między Chinami a USA.
zp, reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu