Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wiktor Janukowycz stawia na integrację z Unią Europejską i odrzuca unię celną z Rosją

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ukraina nie wejdzie do tworzonej przez Rosję, Ukrainę i Kazachstan - i forsowanej przez Moskwę - unii celnej. Decyzję w tej sprawie podjęła administracja nowego prezydenta Wiktora Janukowycza, którego często określa się jako polityka prorosyjskiego.

Jak wyjaśniła w miniony weekend wiceszefowa administracji Wiktora Janukowycza Iryna Akimowa, uczestnictwo w unii celnej koliduje z członkostwem w Światowej Organizacji Handlu, do której Ukraina należy od 2008 roku. - Rozmowę o unii celnej rozpoczęła premier Tymoszenko, a nie Wiktor Janukowycz - powiedziała Akimowa w ukraińskiej telewizji Inter.

Jednak eksperci wskazują, że prawdziwa przyczyna tkwi gdzie indziej. Unia celna pociąga za sobą ryzyko rosyjskiej ekspansji gospodarczej na Ukrainie, a wręcz ekonomicznego uzależnienia Kijowa. Jak twierdzi rosyjski dziennik Kommiersant, tego typu obawy są w otoczeniu Wiktora Janukowycza bardzo silne. Nowy prezydent, choć w kampanii obiecywał m.in. przyznanie rosyjskiemu statusu drugiego języka urzędowego, w polityce gospodarczej nie zamierza iść Rosjanom na rękę. Janukowycza popierają bowiem ukraińscy oligarchowie, dla których rosyjski biznes jest bezpośrednią konkurencją.

Opór Kijowa przed podjęciem rozmów o unii celnej świadczy o tym, że współpraca z nowym prezydentem nie układa się po myśli Kremla. Dziś Wiktor Janukowycz jedzie w swoją pierwszą zagraniczną wizytę. Jej celem nie będzie jednak Moskwa, o co zabiegali Rosjanie, lecz Bruksela.

Porozumienie o stworzeniu od 1 stycznia 2010 r. unii celnej między trzema byłymi republikami sowieckimi zostało podpisane w listopadzie zeszłego roku.

Jak wylicza Instytut Planowania Gospodarczego Rosyjskiej Akademii Nauk, zysk z funkcjonowania wspólnej przestrzeni celnej wyniesie 400 mld dolarów. Ukraina nie rozpoczęła formalnych rozmów o przyłączeniu się do tej inicjatywy, choć było to tematem dyskusji podczas niedawnej kampanii prezydenckiej nad Dnieprem. Warto zaznaczyć, że Białoruś, Rosja i Kazachstan są głównymi handlowymi partnerami Kijowa.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.