Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Tylko Litwini i Ashton poparli pomysły Sikorskiego

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prezydent Lech Kaczyński wzywa Unię Europejską do solidarności z Polakami mieszkającymi na Białorusi. Unia sankcji jednak nie planuje. Na razie to, co się dzieje za wschodnią granicą, ma być stałym punktem comiesięcznych rozmów ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich.

- To jest mój obowiązek jako prezydenta Rzeczypospolitej i jest dla mnie rzeczą oczywistą, że taką pełną solidarność muszę wyrazić - oświadczył wczoraj prezydent po spotkaniu z szefową Związku Polaków na Białorusi Andżeliką Borys.

Lech Kaczyński zaznaczył, że dotychczasowe działania rządu w sprawie Białorusi nie przyniosły rezultatów. Ma nadzieję, że zamierzony efekt przyniosą działania Unii. - Chcę wezwać Unię do solidarności. Solidarności, która jest naszym rodakom, ale w ogóle tym wszystkim, którzy chcieliby zmian na Białorusi, niezmiernie potrzebna - apelował prezydent.

Borys podziękowała Lechowi Kaczyńskiemu za wsparcie. - Ma to ogromne znaczenie dla tysięcy Polaków, którzy walczą o swoje prawa - mówiła. I dodała, że dla wielu Polaków na Białorusi Kaczyński jest także ich prezydentem. Dziś w Brukseli Borys spotka się z szefem europarlamentu Jerzym Buzkiem.

O sytuacji Polaków żyjących pod reżimem Łukaszenki rozmawiali wczoraj w Brukseli na zamkniętym spotkaniu ministrowie spraw zagranicznych Unii. - Jesteśmy zaniepokojeni sytuacją na Białorusi i w pełni popieramy działania, jakie w tej sprawie podejmuje Polska. Ale o sankcjach nie rozmawialiśmy - oświadczyła po spotkaniu szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Zapowiedziała, że w czwartek przy okazji ceremonii zaprzysiężenia nowego prezydenta Ukrainy spotka się w Kijowie z białoruskim ministrem spraw zagranicznych Siarhiejem Martynowem. Chce z nim omówić sytuację polskiej mniejszości.

Wczoraj podczas spotkania ministrów stanowisko Polski w sprawie Białorusi przedstawił szef MSZ Radosław Sikorski. Poparła go Ashton. Głos zabrał także szef litewskiej dyplomacji Audronius Azuballis. Pozostali ministrowie się nie odezwali. Jednak zdaniem polskich dyplomatów dobrym sygnałem jest to, że przeciw polskiemu stanowisku nie wystąpił Włoch Franco Frattini. Bo Rzym najmocniej się zaangażował w zbliżenie z Białorusią. Niedawno do Mińska poleciał nawet premier Silvio Berlusconi.

Na razie ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich ustalili, że na każdym comiesięcznym spotkaniu temat Białorusi będzie stałym punktem ich rozmów. A jeśli w najbliższym czasie polityka Mińska się nie zmieni, niewykluczone, że Unia podejmie radykalne kroki. - Sztuka dyplomacji polega na stopniowaniu presji, a nie wykorzystaniu od razu wszystkich narzędzi, jakimi się dysponuje - mówi DGP ekspert Komisji Europejskiej ds. Białorusi Konstantin Vertatis, który wczoraj brał udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych. Jego zdaniem jeśli do końca roku Aleksander Łukaszenka nie zaprzestanie polityki łamania praw człowieka i represjonowania polskiej mniejszości, sankcje, jakie nałoży Unia na Białoruś, mogą okazać się dotkliwe. Jedną z retorsji może być zakaz wjazdu do UE białoruskiego przywódcy i jego najbliższych współpracowników. Inną zamrożenie wszelkich aktywów, jakie posiada Białoruś na terenie Unii.

Bruksela stawia władzom w Mińsku pięć żądań. Chce, aby została zmodyfikowana ordynacja do wyborów lokalnych, a przyszłoroczne wybory prezydenckie zostały przeprowadzone zgodnie z międzynarodowymi regułami. Unia domaga się także legalizacji niezależnych stowarzyszeń, w tym Związku Polaków na Białorusi. Żąda wstrzymania wykonywania kary śmierci oraz swobody działalności mediów.

@RY1@i02/2010/037/i02.2010.037.000.003a.001.jpg@RY2@

Fot. AP

17 lutego br. Andżelika Borys została zatrzymana przez białoruską milicję w drodze do sądu w Wołożynie

Jędrzej Bielecki

Kamila Wronowska

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.