W skrócie
Niemal co siódmy Afgańczyk popiera obecność sił USA pod Hindukuszem - wynika z opublikowanego wczoraj sondażu stacji telewizyjnych ABC, BBC oraz ARD. Niewiele mniej - 61 proc. - mieszkańców Afganistanu przychylnie patrzy na zaplanowane przez Waszyngton dosłanie tam kolejnych 37 tysięcy żołnierzy. Talibowie mogą z kolei liczyć na 27-procentowe poparcie na południu i wschodzie kraju, na ogarniętych rebelią terytoriach pasztuńskich. W skali całego państwa poparcie dla nich sięga jedynie 10 proc. Większość Afgańczyków uważa, że sprawy kraju idą w dobrym kierunku. Rosną też wskaźniki dotyczące optymizmu - zarówno dotyczącego przyszłego roku, jak i kolejnego pokolenia.
Według informacji opublikowanych wczoraj przez oficjalną prasę północnokoreańską Phenian chce bezzwłocznie podpisać z Seulem traktat pokojowy, który zastąpiłby obowiązujący od 1953 r. rozejm między oboma Koreami. W takich okolicznościach mogłoby też dojść do wznowienia rozmów o denuklearyzacji Północy.
Już dziewięć chrześcijańskich świątyni spłonęło w Malezji w ciągu ostatnich czterech dni. To efekt wydania przez malezyjski sąd zgody na użycie przez chrześcijan słowa "Allah" na określenie chrześcijańskiego Boga. Sędziowie znieśli obowiązujący wcześniej zakaz wbrew woli rządu, który domagał się zastrzeżenia słowa "Allah" wyłącznie dla muzułmanów. Chrześcijaninem jest co dziesiąty mieszkaniec kraju, a określenie "Allah" było dotąd używane przez chrześcijan m.in. na wyspie Borneo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu