Rząd nie dał negocjatorom mandatu na rozmowy z Unią
Część zapisów umowy międzyrządowej, która powoła unię fiskalną, a którą wczoraj zaczęli omawiać w Brukseli przedstawiciele strefy euro i państw spoza niej, jest potencjalnie niebezpieczna dla Polski. Sceptycy są zdania, że zarówno szefowie Rady Europy, jak i Komisji Europejskiej w przyszłości będą wyłaniani tylko z grona polityków z państw strefy euro. Co więcej, Euroland będzie miał własną instytucję - przewodniczącego unii walutowej wybieranego zwykłą większością głosów przez kraje "17".
Wczorajszym rozmowom towarzyszył zgrzyt. Polscy wysłannicy pojechali na nie bez mandatu rządu. Na razie prowadzą więc w Brukseli tylko nieformalne konsultacje.
Jędrzej Bielecki, Dominika Cosić
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.