Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Bałkański lider podpisuje traktat akcesyjny. Reszta poczeka

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Chorwacja ma szansę zostać 28. państwem Unii Europejskiej. Pozostałe kraje regionu muszą czekać

Dziś - po sześciu latach negocjacji - Chorwacja podpisze w Brukseli traktat akcesyjny. Jeśli naród zatwierdzi go w referendum 1 lipca 2013 r., bałkański kraj stanie się 28. państwem Unii Europejskiej. Po dołączeniu do Wspólnoty Islandii na wiele lat będzie to najpewniej ostatnia fala rozszerzenia. Długo poza UE pozostanie Serbia i Czarnogóra. Niewielkie szanse ma Mołdowa. Bez perspektywy na członkostwo jest Ukraina.

Chorwacja jako państwo członkowskie UE nie będzie odstawać od reszty Unii pod względem wskaźników gospodarczych. Większość danych stawia ją wręcz na wyższym poziomie rozwoju niż Bułgarię czy Rumunię.

Chorwacki PKB na osobę według parytetu siły nabywczej wynosi w tym roku 18,3 tys. dol. To wartość porównywalna do poziomu bogactwa Litwy i więcej, niż wynosi PKB Bułgarii, Łotwy i Rumunii. Gorzej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy. Po 6-proc. spadku w 2009 r. chorwacka gospodarka nie nabrała impetu. W tym i przyszłym roku wzrost PKB osiągnie zaledwie 0,6 proc. - 0,8 proc. Ta druga wartość będzie nieznacznie wyższa od średniej unijnej, ale tylko dzięki spowolnieniu wzrostu w strefie euro. Problemem Zagrzebia pozostaje też relatywnie wysokie bezrobocie, przekraczające 13,5 proc. Tylko w pięciu południowych państwach UE odsetek ludzi pozbawionych zatrudnienia jest wyższy.

Do atutów można zaś zaliczyć skuteczność banku centralnego w dbaniu o stabilność cen. W latach 2009 - 2013 według Komisji Europejskiej inflacja ani razu nie przekroczy 2,2 proc., co jest zgodne z kryteriami z Maastricht dla państw ubiegających się o przyjęcie euro. Zgodny z zasadami konwergencji jest także poziom długu publicznego (45,8 proc.), choć utrzymujący się od 2009 r. ok. 5-proc. deficyt szybko napędza tę wartość. Już dziś spośród postkomunistycznych państw UE jedynie Polska i Węgry są bardziej zadłużone w relacji do PKB.

Chorwacja osiąga też przyzwoite wyniki w walce z korupcją. Według Transparency International do bardziej skorumpowanych państw należą czterej członkowie UE: Włochy, Rumunia, Grecja i Bułgaria.

Akcesja Zagrzebia przekłada się na pieniądze pozwalające zdynamizować modernizację kraju. Unijne fundusze na infrastrukturę i rozwój obszarów wiejskich na lata 2013 - 2015 wyniosą 3,5 mld euro.

Pozostałe kraje regionu muszą czekać. I to - jak słychać na brukselskich korytarzach - długo. W poniedziałek ministrowie ds. europejskich nie zdecydowali się przyznać Serbii statusu kandydata do członkostwa w UE ani otworzyć negocjacji akcesyjnych z Czarnogórą, która ten status ma (w regionie cieszy się nim również Macedonia). W kolejce czekają też Albania, Bośnia i Hercegowina i Kosowo. Rozmowy stowarzyszeniowe prowadzi Ukraina, ale o jej członkostwie nikt nawet nie chce słyszeć.

Stara Europa ponownie przeżywa zmęczenie rozszerzeniem. Największe kraje chcą, by Unia zajęła się przede wszystkim porządkowaniem własnego podwórka i uporała się z kryzysem zadłużenia. Rozszerzenie to temat na lepsze czasy.

WSP, MWP

Dominika Ćosić

korespondencja z Brukseli

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.