Historia wymiany więźniów to dzieje światowej dyplomacji
Polityka
Wymiana czy jednostronne uwolnienie ważnych więźniów jest albo zwykłym, niemal handlowym, dealem, albo poprzedza wydarzenia polityczne trafiające na pierwsze strony gazet. Wypuszczenie pod koniec lat 90. działaczy IRA było warunkiem podpisanie porozumienia wielkopiątkowego, które przyniosło pokój w Irlandii Płn. Zwolnienie w 1981 r. przez Iran po 444 dniach niewoli pracowników ambasady USA w Teheranie i upokorzenie Waszyngtonu spowodowało, że Amerykanie wspomagali Saddama Husajna w jego wojnie przeciw ajatollahom w latach 80. Z kolei dla Napoleona Bonapartego wymiana obywateli brytyjskich na przetrzymywanych w niewoli oficerów francuskich była prostą receptą obliczoną na odbudowę kadr. Uwolnienie izraelskiego sierżanta wpisuje się w długą tradycję kontrowersyjnych targów zakładnikami. Taki targ to narzędzie dyplomacji. Pozwala zawrzeć pokój albo wręcz przeciwnie - doprowadzić do wojny.
Niecałą godzinę po przewiezieniu Szalita przez Egipt do Izraela, po 1941 dniach spędzonych przez niego w niewoli Hamasu w Strefie Gazy, wojskowy helikopter przetransportował go do bazy lotniczej Tel Nof. Tam sierżant spotkał się ze swoją rodziną. Czekali na niego również premier Izraela Beniamin Netanjahu, wicepremier i minister obrony Ehud Barak oraz szef sztabu sił zbrojnych, generał Benny Ganc. - Dobrze mieć cię w domu - mówił Netanjahu. - Mam nadzieję, że ta umowa pomoże w doprowadzeniu do pokoju pomiędzy Palestyńczykami a Izraelem - komentował Szalit.
Podobne wydarzenie doprowadziło do porozumienia pokojowego między Irlandzką Armią Republikańską (IRA) a rządem brytyjskim. A konkretnie likwidacja legendarnego więzienia Maze, gdzie Brytyjczycy przetrzymywali członków organizacji. W 1998 roku podpisano porozumienie pokojowe dla Irlandii Płn. Jednym z jego warunków było wypuszczenie z Maze 400 działaczy IRA. 143 z nich miało wyrok dożywocia.
Z kolei uwięzienie 63 amerykańskich dyplomatów przez Iran tuż po rewolucji w 1979 roku doprowadziło do zerwania na wiele lat stosunków dwustronnych. Klęska operacji komandosów USA na rzecz uwolnienia jeńców zakończyła karierę prezydenta Jimmy’ego Cartera. Kryzys z zakładnikami pośrednio przyczynił się również do poparcia, którego Amerykanie udzielili Saddamowi Husajnowi w jego wojnie przeciw Iranowi w latach 80. Waszyngton dostarczał Husajnowi informacje wywiadowcze i broń.
Po II wojnie światowej najgłośniejszym przehandlowaniem ludzi w zamian za koncesje polityczne było wysłanie z Zachodu do ZSRR około 2 mln obywateli Rosji w ramach operacji "Keelhaul" (kryptonim operacji pochodzi od nazwy wyrafinowanej tortury). Kolaborujący z hitlerowcami własowcy, kozacy ukraińscy czy obywatele carskiej Rosji, którzy sprzeciwiali się bolszewickim porządkom, trafili na Syberię. Jak przekonywali zachodni dyplomaci, byli warunkiem koniecznym i podstawą budowanego porządku jałtańskiego.
Wcześniej, w XIX wieku, ultrapragmatyczny wzór handlu zakładnikami opracował Napoleon Bonaparte. Po brytyjsko-francuskiej wojnie w 1802 roku, po której wielu wartościowych oficerów armii trafiło do niewoli, Napoleon stworzył specjalny cennik. I na jego podstawie wyciągał z Wysp Brytyjskich swoich ludzi. Równocześnie jako zakładników wziął obywateli Zjednoczonego Królestwa, którzy przebywali na terenie Francji. Za jednego lorda bądź członka parlamentu Bonaparte żądał jednego francuskiego generała lub jednego admirała. Za dziecko brytyjskich arystokratów domagał się oficera w stopniu pułkownika lub kapitana floty.
@RY1@i02/2011/203/i02.2011.203.00000020d.802.jpg@RY2@
Fot. AP
Gilad Szalit w niewoli spędził 1941 dni
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu