Dziennik Gazeta Prawana logo

Spór o pieniądze Kaddafiego

27 czerwca 2018

Amerykanie zaproponowali, aby przekazać nowym władzom Libii 1,5 mld dol. zamrożonych aktywów. Inicjatywę przedstawioną w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zablokowała RPA.

Południowa Afryka wciąż uważa Kaddafiego za legalnego przywódcę Libii. Tymczasową Radę Narodową (MWI) Mustafy Abduldżalila uznały do wczoraj 52 państwa, w tym Francja, Niemcy, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, a także Liga Arabska. Mimo to przedstawiciel RPA przy ONZ Baso Sangqu zażądał, by pieniądze zostały odmrożone dopiero wówczas, gdy MWI zostanie uznana na forum Narodów Zjednoczonych.

- RPA chciała, by świat ją poparł w walce z apartheidem. Sądzę, że teraz sami powinni wesprzeć naród libijski - powiedział sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Liam Fox.

Amerykanie proponowali, by środki oddać radzie z zastrzeżeniem, że nie mogą zostać przeznaczone na zakup broni i amunicji. To odpowiedź na apel powstańców o przekazanie części zablokowanych po wybuchu wojny domowej pieniędzy zgromadzonych przez reżim.

- Będziemy zabiegać o odmrożenie 5 mld dol., aby zacząć odbudowę kraju. I to natychmiast, więc zgadzamy się nawet na kredyt. Musimy odbudować zniszczoną infrastrukturę - apelował ambasador MWI w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Arif an-Najif.

Decyzję o odblokowaniu 350 mln euro podjęli wczoraj Włosi, dawni kolonizatorzy Libii. Silvio Berlusconi po spotkaniu z powstańczym premierem Mahmudem Dżibrilem zaoferował też bezpłatne dostawy gazu i benzyny, by zaspokoić bieżące potrzeby kraju. Od wczoraj ze swoich kont (na których znajduje się 13 mln dol.) może też korzystać ambasada Libii w Waszyngtonie.

W samej Libii oddziały powstańcze kontynuowały wczoraj polowanie na Kaddafiego i jego synów. Za jego głowę biznesmen z Bengazi wyznaczył nagrodę w wysokości 2 mln dinarów (4,8 mln zł). Wczoraj wojska wierne MWI ogłosiły, że obalony dyktator został otoczony na jednym z osiedli nieopodal zdobytej we wtorek głównej kwatery dawnego reżimu Bab al-Azizija w Trypolisie.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.