Wyrok w zawieszeniu dla Poczobuta
Grodzieński korespondent "Gazety Wyborczej" usłyszał wyrok trzech lat w zawieszeniu na dwa lata za pomówienie białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Z zarzutu znieważenia głowy państwa został oczyszczony.
Poczobut miał się rzekomo dopuścić obu przestępstw w artykułach publikowanych w macierzystym dzienniku, na swoim blogu i w internetowej gazecie "Biełaruski Partyzan". Wyrok w zawieszeniu to niespodzianka; prokurator Alaksandar Jużyk żądał trzech lat łagru, a na Białorusi prawdziwą rzadkością są wyroki w sprawach politycznych inne niż propozycje prokuratury.
- Taki wyrok to efekt nacisków na reżim Łukaszenki, wynik wprowadzenia sankcji gospodarczych. Zawsze byłem zwolennikiem twardej polityki wobec dyktatorskich reżimów - powiedział Poczobut po wyjściu z sali sądowej. Analitycy łączą łagodny wyrok m.in. z trwającymi właśnie rozmowami z MFW w sprawie udzielenia kilkumiliardowego kredytu.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu