Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukaszenka uderza w mrówki

1 lipca 2018

Co najmniej 22 uczestników niedzielnych protestów na polsko-białoruskiej granicy dostało wczoraj kary grzywny. Władze grożą mieszkańcom rejonów przygranicznych zakazem opuszczania Białorusi. I coraz bardziej tracą kontrolę nad nastrojami społecznymi.

- Kto będzie tworzył nieporządki, zostanie bezlitośnie ukarany - ostrzegał wczoraj szef grodzieńskiej administracji obwodowej Siamion Szapira podczas spotkania z przedsiębiorcami. To reakcja na niedzielną blokadę przejścia granicznego z Polską w Bruzgach. Kilkuset kierowców protestowało przeciwko limitom na wywóz paliwa i papierosów. AMAP, specjalny oddział milicji, spacyfikował demonstrantów przy użyciu gazu łzawiącego. Zatrzymano 22 osoby.

Wczoraj posypały się kary. Sąd w Grodnie nałożył na zatrzymanych grzywny od 2,45 do 2,6 mln rubli (1300 - 1400 zł). To nie wszystko, bo rzecznik grodzieńskiej straży granicznej Alaksandar Ciszczanka zapowiedział wczoraj, że demonstranci mogą zostać pozbawieni prawa do opuszczania kraju, co dla wielu z nich, zarabiających na regularnych kursach przez granicę, będzie oznaczać pozbawienie środków do życia. Na protesty reagują też (pro)rządowi hakerzy. Wczoraj przypuszczono atak na lokalny dziennik internetowy "Grodno s13", wyczerpująco informujący o wydarzeniach z przejścia granicznego. Problemy odnotowali też administratorzy innych niezależnych mediów.

Nerwowe reakcje władz świadczą o ich rosnącym zaniepokojeniu. Postulatom ekonomicznym zaczynają bowiem towarzyszyć postulaty polityczne. Kierowcy cytowali w niedzielę słowa hymnu sowieckiej Białorusi, mówiące o "bitwach o wolność i bitwach o los". Kilka dni wcześniej kilkuset kierowców zablokowało też główną ulicę Mińska w proteście przeciwko podniesionym o 1/3 cenom benzyny. Po blokadzie władze częściowo wycofały się z podwyżki.

Z niezależnych sondaży wynika, że 51 proc. Białorusinów oskarża o kryzys władze. Ludzie organizują się za pośrednictwem portali społecznościowych, m.in. Facebooka i WKontaktie. Coraz większą popularność zdobywa pomysł zbierania się na miejskich placach w każdą środę, by dyskutować o pogarszającej się sytuacji gospodarczej Białorusi.

@RY1@i02/2011/114/i02.2011.114.000.008b.001.jpg@RY2@

Fot. Reuters/Forum

Zatrzymani przez milicję ludzie dostali wczoraj kary grzywny

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.