Łukaszenka uderza w mrówki
Co najmniej 22 uczestników niedzielnych protestów na polsko-białoruskiej granicy dostało wczoraj kary grzywny. Władze grożą mieszkańcom rejonów przygranicznych zakazem opuszczania Białorusi. I coraz bardziej tracą kontrolę nad nastrojami społecznymi.
- Kto będzie tworzył nieporządki, zostanie bezlitośnie ukarany - ostrzegał wczoraj szef grodzieńskiej administracji obwodowej Siamion Szapira podczas spotkania z przedsiębiorcami. To reakcja na niedzielną blokadę przejścia granicznego z Polską w Bruzgach. Kilkuset kierowców protestowało przeciwko limitom na wywóz paliwa i papierosów. AMAP, specjalny oddział milicji, spacyfikował demonstrantów przy użyciu gazu łzawiącego. Zatrzymano 22 osoby.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.