Prezydencja pod znakiem imigrantów
Francuzi i Włosi, broniąc się przed napływem nielegalnej imigracji, rozmontowują Schengen. Właściwie trudno się dziwić, że kraje z ligi najbardziej popularnych wśród młodych bezrobotnych Arabów z Północnej Afryki sięgają po radykalne środki. Problem jednak w tym, że reformy proponowane przez Sarkozy’ego i Berlusconiego rykoszetem uderzą w kraje takie jak Polska. Po pierwsze, nowa polityka wobec imigrantów z Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu przesuwa miliardy euro z budżetu UE w obszary, które nie są związane z interesami Warszawy (tylko jeden z funduszy ma opiewać na 10 mld euro). Co więcej, trudno sobie wyobrazić, że Polska na forach unijnych bojkotuje taki plan. Szczególnie że najpewniej będzie on dopracowywany w czasie polskiej prezydencji w UE. Opinia "niesolidarnych" i "nierozumiejących współczesnych wyzwań geopolitycznych" gwarantowana.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.