Nie będzie wspólnej tarczy z Rosją
Jesteśmy gotowi do współpracy w sprawie obrony przeciwrakietowej. NATO jest jednak przede wszystkim odpowiedzialne za obronę swoich członków, jeśli spytać polityków rosyjskich, powiedzą to samo: Rosja jest odpowiedzialna za Rosjan. A to oznacza, że trzeba rozwinąć dwa systemy - rosyjski i natowski. Możemy jednak wymieniać się informacjami i w ten sposób uczynić całą strukturę skuteczniejszą. Rozpoczęliśmy już negocjacje w ramach rady NATO - Rosja.
Powinniśmy doprowadzić do pełnej przezroczystości, jeśli chodzi zarówno o broń konwencjonalną, jak i nuklearną. W ten sposób możemy pokazać Rosjanom, iż nasze instalacje nie są skierowane przeciw nim. Rosja, mam nadzieję, także zaoferuje nam podobną przezroczystość. Możemy pokojowo egzystować, wiedząc, że nie stwarzamy dla siebie nawzajem zagrożeń.
Przeciwnie. Nowy koncept strategiczny, jaki przyjęliśmy w Lizbonie, podkreśla wagę artykułu piątego, czyli obrony terytorium członków paktu. Zdecydowaliśmy nawet poczynić niezbędne inwestycje w tej dziedzinie. Obrona terytorium jest dziś równie ważna jak w przeszłości, ale by uczynić ją skuteczniejszą, trzeba inwestować w nowe rozwiązania - obronę przeciwrakietową, cyberobronę - i sprawić, by nasze oddziały były gotowe do zadań za granicą, ponieważ obrona naszych społeczeństw może zaczynać się choćby w Afganistanie.
Rozmawiał Andrzej Talaga
Rozmowa została przeprowadzona na spotkaniu szefa NATO z przedstawicielami "DGP", "Rzeczpospolitej", "Gazety Wyborczej" i "Polski The Times".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu