Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Naftowy sojusz Kaddafiego: Rosja - Niemcy - Libia

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Muammar Kaddafi odbija wschodnią Libię, a jego syn daje rebeliantom dwa dni na kapitulację. Równocześnie Trypolis rozlicza dawnych sojuszników, którzy zdradzili po wybuchu rewolty w Bengazi. Dyktator zapowiada zerwanie stosunków z Francją, Włochami i Wielką Brytanią, które poparły powstańców. Obiecuje współpracę Niemcom, Rosji i Chinom. - Niemcy, inaczej niż wiele ważnych krajów Zachodu, przyjęły bardzo dobre stanowisko wobec nas - komentował kwestionowanie pomysłu ustanowienia strefy zakazu lotów nad Libią przez Berlin w wywiadzie dla RTL. Niemiecka dyplomacja od początku przewrotów w Afryce Płn. szuka okazji, by zająć miejsce Paryża i Rzymu. Dla eksportowego państwa to nowe rynki zbytu i źródło surowców energetycznych. Między innymi dlatego Niemcy nie wyrywali się z uznaniem rebelianckiego rządu w Bengazi.

Z kolei w lutym szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle odwiedził Tunezję i Egipt, obiecując 120 mln euro pomocy. Proponował również Afryce pakt Północ - Południe, który zmarginalizuje lansowaną przez Paryż Unię dla Śródziemnomorza.

@RY1@i02/2011/053/i02.2011.053.000.001b.001.jpg@RY2@

Fot. AP

zp

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.