Pat w Egipcie, rząd podnosi płace i emerytury
Nie powiodły się wysiłki egipskich władz, by przywrócić w miarę normalne funkcjonowanie kraju.
Wprawdzie wczoraj skrócono godzinę policyjną, a od niedzieli banki są otwarte, ale zamknięte pozostają szkoły i kairska giełda. Demonstranci domagający się natychmiastowego ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka całą noc spędzili na kairskim placu Tahrir, a rano zablokowali wejścia do najważniejszych urzędów w kraju, uniemożliwiając im pracę. Aby osłabić ich determinację, wieczorem władze ogłosiły 15-proc. podwyżkę płac w sektorze państwowym oraz emerytur. W ramach ustępstw wobec opozycji wypuszczono też na wolność szefa marketingu Google’a w regionie północnej Afryki i Bliskiego Wschodu Waela Ghonima, który krytykował rząd. Od 27 stycznia jego los pozostawał nieznany.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.